Kościół spamował przez SMS-y?

Włodarze rzymskokatolickiej diecezji Graz-Seckau w Austrii postanowili skorzystać z osiągnięć techniki, by dotrzeć do swoich wiernych. Rozesłali oni tysiące SMS-ów przypominających im o konieczności uregulowania kościelnych opłat.

Wiadomości tekstowe zostały wysłane zarówno na te numery, którzy wierni zostawiali z własnej woli, jak również na te, które władze diecezji zdobyły na własną rękę podczas zapoznawania się z bazami abonentów.

Mówi się, że przynajmniej w tym drugim wypadku mogło zostać złamane prawo antyspamowe wprowadzone w Austrii w 2003 roku. Zgodnie z nim za "niechcianą wiadomość" traktuje się efekt działania każdej wysyłki do więcej niż 50 odbiorców jednocześnie, którzy nie wyrazili wcześniej zgody na otrzymywanie SMS-ów czy e-maili. Ustawowa kara za występek wynosi 37 tysięcy euro.

Jednocześnie niektórzy prawnicy argumentują, iż sprawa nie powinna być rozpatrywana w kontekście praw antyspamowych. Diecezja bowiem przypomniała swoim wiernym o długach, co powinno być traktowane jak przysługa, a nie - spam.


Zobacz również