Kosiarki rozmowy z pralką

Dom, w którym można włączyć pralkę przez telefon komórkowy? To już rzeczywistość, nie opowieść SF.

Dom, w którym można włączyć pralkę przez telefon komórkowy? To już rzeczywistość, nie opowieść SF.

Ze względu na najlepsze banki i doskonałe zegarki Szwajcaria wielu osobom może się kojarzyć z precyzją i solidnością. Jednak jeśli chodzi o najnowocześniejszą technologię, ten uroczy kraj nie jest pierwszy na liście skojarzeń, przegrywając na przykład ze Stanami Zjednoczonymi. Jednak właśnie w Szwajcarii, w miejscowości Hunenberg, zbudowany został najbardziej niecodzienny dom na świecie, naszpikowany od piwnic po dach nowoczesną technologią. Powstał w ramach eksperymentalnego projektu FuturElife.

Pod jednym względem jest to eksperyment nietypowy - w domu mieszka zupełnie zwyczajna rodzina, wybrana z ponad siedemdziesięciu, które się zgłosiły. Nie jest to zatem dom wyłącznie pokazowy. Jedynym warunkiem, aby czteroosobowa rodzina Steinerów (41-letnia Ursi, 38-letni Daniel i dwójka dzieci) mogła się przeprowadzić do domu w Hunenberg, było zrezygnowanie przez dorosłych z dotychczasowej pracy. W zamian zostali oficjalnie zatrudnieni przez Otto Beisheima - milionera, właściciela firmy Metro, finansującej projekt. W ten sposób informatyk i nauczycielka (dotychczasowe zawody Daniela i Ursi) dostają pieniądze za mieszkanie w swoim domu...

Na pierwszy rzut oka tylko baterie słoneczne odróżniają eksperymentalny dom od innych.

Na pierwszy rzut oka tylko baterie słoneczne odróżniają eksperymentalny dom od innych.

Dom jest podzielony na dwie części, z których jedna została wyposażona we wszystkie najnowsze osiągnięcia techniki i ma charakter eksperymentalny. Całkowity koszt wyposażenia tej części wyniósł, według oficjalnych informacji, pięć milionów franków szwajcarskich. W pomieszczeniach zainstalowano kamery, z których obraz dostępny jest cały czas w Internecie. Nie jest to jednak odpowiednik popularnego programu Big Brother ani tym bardziej powieści Rok 1984, ponieważ wszystkie kamery można w dowolnej chwili wyłączyć. Poza tym dostępna jest druga część domu, mająca charakter całkowicie prywatny (i bardziej tradycyjny, jeśli chodzi o wyposażenie).

Z zewnątrz

Rodzina Steiner w komplecie w swoim supernowoczesnym domu.

Rodzina Steiner w komplecie w swoim supernowoczesnym domu.

Wiele osób zastanawia się, dlaczego ten dom nazwano inteligentnym. Przecież wiele mieszkań i domów wyposażono w mnóstwo elektroniki - komputery, alarmy itd.

Eksperymentalny dom w Szwajcarii jest naszpikowany elektroniką w znacznie większym stopniu. Nowoczesne rozwiązania dbają o bezpieczeństwo mieszkańców, ich wygodę i dostęp do informacji. Cecha szczególna wielu urządzeń zainstalowanych w opisywanym domu to umiejętność wzajemnego porozumiewania się przez sieć. Ich instalacja jest całkowicie bezproblemowa. Specjalny protokół dba o to, aby urządzenia mogły się porozumieć natychmiast po podłączeniu do sieci elektrycznej. Nie jest nawet potrzebna tradycyjna sieć komputerowa! Do przesyłania danych wykorzystuje się bowiem okablowanie doprowadzające prąd.

Pierwsza niespodzianka czeka jeszcze przed wejściem do środka. W drzwiach zamiast tradycyjnego zamka zastosowano skaner linii papilarnych. W bazie danych przechowywane są odciski wszystkich osób upoważnionych do otworzenia drzwi wejściowych. Dodanie kolejnej jest dużo prostsze i szybsze niż dorobienie nowego klucza.

Uważny obserwator dostrzeże również baterie słoneczne, zainstalowane na zadaszeniu nad wejściem. Zasilają wiele urządzeń, co zdecydowanie obniża koszty utrzymania domu.

W środku

Opis wszystkich udogodnień, w jakie wyposażono dom, zająłby wiele stron. Przyjrzyjmy się bliżej tym, które najbardziej ułatwiają życie i oszczędzają czas, eliminując rutynowe czynności.

Niewątpliwie do takich czynności należą zakupy. Wprawdzie zakupy przez Internet są już dzisiaj codziennością, jednak na użytek projektu FutureElife znacznie je uproszczono. Znajdujący się w kuchni terminal z ekranem dotykowym służy za elektroniczny katalog sieci szwajcarskich sklepów Migros. Wszystkie produkty są podzielone na kategorie, poza tym można utworzyć koszyk standardowych, regularnie zamawianych towarów. Inną możliwością jest odczytanie przez specjalny skaner kodu kreskowego z opakowania kończącego się produktu. Na tej podstawie zostanie odszukany w katalogu i dodany do koszyka.

Warto przy tym zauważyć, że cały system zamawiania zakupów to nasz wkład w projekt FuturElife. Opracowała go w ciągu zaledwie trzech miesięcy polska firma Xnet Communications, z której rozwiązań wcześniej korzystało wiele międzynarodowych korporacji.

Terminal w kuchni pozwala zrobić wszystkie niezbędne zakupy.

Terminal w kuchni pozwala zrobić wszystkie niezbędne zakupy.

Po zamówieniu produktów spożywczych ze sklepu nie trzeba siedzieć w domu, czekając na dostawcę. Konstruktorzy zapewnili dostęp do lodówki SkyBox z zewnątrz budynku. Tak jest - wystarczy specjalna karta chipowa, aby otworzyć lodówkę i umieścić w niej zamówione towary.

Jeśli brak pomysłu na menu, wówczas z pomocą przyjdzie... piekarnik. Przedstawi propozycje i nawet zestawi listę niezbędnych składników, których akurat brakuje w lodówce.

Gdy domownicy są zajęci w domu, w ogrodzie może pracować inteligentna kosiarka. Przede wszystkim zasilana jest energią z zaistalowanych na jej wierzchu baterii słonecznych, więc może się swobodnie poruszać, niezależnie od kabli doprowadzających prąd. Poza tym potrafi samoczynnie rozpoznawać krawędzie trawnika i omijać wszystkie znajdujące się na nim przeszkody. Jednym słowem, jest to wymarzona kosiarka dla wszystkich, którzy mają duże trawniki w przydomowych ogrodach.

Koniec wieży Babel

Kluczowe znaczenie dla powodzenia całego projektu ma połączenie wszystkich domowych urządzeń elektronicznych w spójną sieć. Tylko takie rozwiązanie pozwoli centralnie (i zdalnie) sterować ich pracą. Zadanie niebagatelne, gdy wziąć pod uwagę brak jednolitego standardu, wspólnego języka poszczególnych urządzeń. Łatwo sobie wyobrazić, jaki to koszmar, gdy ma się kieszenie wypełnione dziesiątkami najróżniejszych pilotów.

Rozwiązania tego problemu podjęła się szwajcarska firma MaMa (skrót można rozszyfrować na dwa sposoby, jako Man to Machine albo Machine to Machine). Opracowała protokół, który koordynuje i integruje większość urządzeń. Służy jako tłumacz poszczególnych niekompatybilnych kodów na wspólny język.


Zobacz również