Kostucha - Just One Fix

Ta gra pobiła swoisty rekord. Grać odechciewa się już po pięciu minutach.

Ta gra pobiła swoisty rekord. Grać odechciewa się już po pięciu minutach.

W platformówce Kostucha - Just One Fix wcielasz się w Starszego Łowcę Grzesznych Dusz, Kostereckiego. Jego zadanie polega na schwytaniu potępieńców, którzy wydostali się z Hadesu. Twój bohater to po prostu uzbrojona w kosę (plus zaklęcia) Śmierć. Dusze do schwytania to banda opasłych brzydali. Gra polega na tym, że przez kolejne poziomy biegasz z kosą, unikasz przeszkód i kroisz grubasów na plasterki - krwiste lub nie, w zależności od tego, czy masz włączony filtr rodzicielski.

Kostucha - Just One Fix
Zgodnie z reklamą na pudełku gra oferuje "niesamowicie wciagającą fabułę" i "całe dnie doskonałej zabawy". Przepraszam, ale nie zauważyłem ich. Zapowiadanego "mnóstwa doskonałego, wisielczego humoru" również. Może byłoby go więcej, ale w połowie filmiku otwierającego urwał się dźwięk, a jako nieme kino nie zrobił on na mnie wrażenia. To zwykła zręcznościówka z rozdętym poza granice przyzwoitości peanem pochwalnym na opakowaniu. Nie zauważyłem w grze nic frapującego ani zabawnego, co mogłoby być powodem do wysupłania z portfela choćby grosza, żeby ją kupić. Wygląda ona nawet przyzwoicie - tło jest ładne, ale już sylwetki są mało wyraźne i nie sprawiają dobrego wrażenia. I to chyba wszystko, co można powiedzieć na temat Kostuchy. Jeśli chcesz rozrywki z czarnym humorem, poszukaj gry Discworld Noir albo jeszcze lepiej kup Ghost Mastera. Natomiast ten tytuł możesz sobie darować.


Zobacz również