Kosztowne problemy z jakością danych w ERP

Ponad jedna trzecia danych, które trafiają do korporacyjnych systemów ERP pochodzi spoza organizacji. Tymczasem niewiele firm przywiązuje odpowiednią wagę do jakości informacji pochodzących od klientów, dostawców, czy podwykonawców. Takie podejście jest często powodem przestojów, opóźnień i strat.

Z analiz firmy AMR Research wynika, że o ile wiele firm deklaruje ścisłe przestrzeganie wewnętrznych procedur gwarantujących wysoką jakość danych trafiających do zintegrowanych systemów, to tylko nieliczne kontrolują jakość danych pochodzących od partnerów biznesowych.

W badaniu ankietowym przeprowadzonym przez AMR Research wzięli udział kierownicy wyższego szczebla ze 121 przedsiębiorstw produkcyjnych, działających w różnych sektorach - m.in. spożywczym, wysokich technologii oraz motoryzacyjnym. W ośmiu z 10 analizowanych firm odsetek błędnych danych trafiających do systemów ERP bezpośrednio od partnerów przekraczał 1 proc. W 102 firmach niska jakość takich danych skutkowała m.in. opóźnieniami w realizacji projektów wdrożeniowych. W ponad połowie przedsiębiorstw (57 proc.) była przyczyną przestojów w produkcji. Sześciu na dziesięciu ankietowanych przyznało również, że uruchomienie systemu klasy ERP poprzedziły zbyt pobieżne analizy danych pochodzących od partnerów.

Zdaniem ekspertów w obliczu postępującej integracji systemów biznesowych coraz częściej wykraczającej poza granicę jednej organizacji oraz rosnącej liczby modułów obsługiwanych bezpośrednio przez partnerów handlowych warto zadbać o odpowiednią i spójną kontrolę jakości danych. W jednej z analizowanych firm straty wynikające z niskiej jakości danych oszacowano na równowartość 2,5 mln zł miesięcznie.

Czytaj też:

Rynek oprogramowania ochronnego wzrośnie o 8 proc. w roku 2009

Przed końcem roku sprzedaż komputerów zacznie rosnąć

Małe firmy nie dbają o bezpieczeństwo danych


Zobacz również