Kosztowne wymówki od pracy

Pracownicy udają choroby, aby zyskać dodatkowe dni wolne od pracy - podejrzewają brytyjscy menedżerowie.

Badanie przeprowadzone przez CBI (Konfederacja Brytyjskiego Przemysłu) i firmę ubezpieczeniową AXA pokazuje, że w 2006 roku pracownicy w Wielkiej Brytanii brali średnio 7 dni zwolnienia lekarskiego, tracąc łącznie 175 milionów dni pracy. W 2005 roku średnia wynosiła 6,6 dni, co oznaczało 164 mln straconych dni. Dłuższe nieobecności, przekraczające 20 dni stanowiły w ubiegłym roku 43% wszystkich absencji i kosztowały brytyjski budżet 5,8 mld GBP. Całkowity koszt nieobecności w pracy w ubiegłym roku wyniósł 13 mld USD.

Ankietowani pracodawcy uważają, że ok. 12% krótkoterminowych nieobecności w pracy to tylko udawane choroby, co oznacza łączną stratę 21 mln dni i koszt 1,6 mld GBP.

Większość szefów twierdzi, że pracownicy dzwonią i mówią, że chorują na grypę, przeziębienie czy dokucza im ból pleców, aby przedłużyć sobie weekend, 68% dostrzega zbieżność między wzmożoną chorowitością pracowników a świętami, a 39% - ważnymi imprezami sportowymi. Jednak przyznają, że wierzą, iż znakomita większość pracowników nie oszukuje w ten sposób.

Badanie zostało przeprowadzone w 400 firmach prywatnych i państwowych. W państwowych liczba absencji była o 44% większa (9 dni rocznie na jednego pracownika).

Jest także druga strona tego medalu - część pracowników pracuje nawet podczas choroby, ponieważ pracodawca wzbudza w nich poczucie winy, gdy nie pojawiają się w firmie.


Zobacz również