Kryminał i cukiernia

Wyrafinowany intelektualista i egocentryczny erotoman tym razem wciela się w postać faceta, który zbija fortunę na... produkcji ciasteczek.

Wyrafinowany intelektualista i egocentryczny erotoman tym razem wciela się w postać faceta, który zbija fortunę na... produkcji ciasteczek.

Woody Allen prowokuje i zabawia swoich widzów od ponad 35 lat. W jego dorobku obejmującym ponad 30 filmów (w tym nagrodzony Oscarem Annie Hall oraz Hannah i jej siostry) nie zabrakło groteski, futurystycznych komedii (Śpioch), tragedii nieledwie antycznych (Jej wysokość Afrodyta), zdumiewających adaptacji klasyki literatury światowej (Miłość i wojna), stylizowanych na dokument znakomitych studiów ludzkiej tożsamości (Zelig). W swoim ostatnim filmie Allen wraca jednak do korzeni. Drobne cwaniaczki to nawiązująca do pierwszych slapstickowych komedii (Bierz forsę i w nogi) historia sensacyjna z budującym morałem, klasyczna farsa, gdzie nic się właściwie nie udaje, a jednak wszystko dobrze się kończy.

Słodki zapach nuworysza

Ray Winkler to drobny kryminalista, który wpada na genialny pomysł, jak po raz pierwszy w życiu zdobyć większe pieniądze. Razem z żoną Francis (w tej roli znakomita Tracey Ullman, z którą Allen pracował już na planie filmu Strzały na Broadwayu) i kilkoma podobnymi do siebie nieudacznikami postanawia obrabować bank. Metoda wydaje się konwencjonalna - podkop z piwnicy pizzerii, którą wynajmują i która przypadkowo znajduje się tuż obok banku, ma ich zaprowadzić do upragnionego celu (nie przypomina nam to przypadkiem rodzimego Vabanku...?). Praca wre, ale na drodze do wypchanego gotówką sejfu piętrzą się coraz to nowe trudności. Tymczasem na górze, gdzie Francis wypieka pyszne ciasteczka, sprawy przybierają zgoła nieoczekiwany obrót. Cukiernia zaczyna przynosić coraz większe dochody, interes się rozkręca, a prawdziwa fortuna wydaje się niemal w zasięgu ręki. Niczym w bajce o złotej rybce, para jeszcze wczoraj zupełnie przeciętnych ludzi zaczyna opływać w dostatek. Nuworysze nie potrafią jednak sprostać wyzwaniom wielkiego świata. Ich upodobania pozostają na poziomie dużej porcji świeżych frytek, kiczowatych mebli i dobrego programu w telewizji. Ludzie zaczynają się z nich śmiać - brak dobrego smaku, poczucie mentalnej niekompatybilności z nowym stylem bycia stają się aż nadto widoczne dla otoczenia. Wielkie łóżko, na którym można się zgubić i dyskusje o sztuce, w których stara się odnaleźć Francis, mają zaświadczać o osiągnięciu upragnionego statusu społecznego. Fastrygowane grubą nicią życie zaczyna się jednak pruć, a małżeństwo nie wytrzymuje konfrontacji ze snobizmem. Pieniądze szczęścia nie dają i ciągnie wilka do lasu - nasuwa się nieodparcie, gdy żona Raya, porwana urokiem prawdziwego arystokraty (w tej roli rasowy Brytyjczyk Hugh Grant), wyjeżdża za granicę, a on sam, porzucając wielkie plany, przymierza się do kradzieży zwykłego naszyjnika. Okazuje się bowiem, że pewne światy nigdy do siebie pasować nie będą i żadne pieniądze nie zatrą tego, co siedzi w ludziach zbyt głęboko.


Zobacz również