Kryzys odbija się jednak na Linuksie

Jeszcze trzy tygodnie temu analitycy IDC twierdzili, że ogólnoświatowy kryzys ekonomiczny może znacznie zwiększyć udziały Linuksa na rynku oprogramowania dla firm. Jednak wygląda to z mała inaczej. Okazuje się, że skutki kryzysu znacznie bardziej odbijają się na Linuksie, niż Windows - mowa o rynku serwerów. Potwierdzają to najnowsze badania IDC.

Microsoft jednak nie ma się wcale z czego cieszyć. Recesja dotyczy całego rynku. Sprzedaż serwerów ma spaść w tym roku aż o 13,5%. Maszyn z preinstalowanym Linuksem ma zostać sprzedanych o 16,5% mniej (z 1,75 miliona serwerów sprzedanych w zeszłym roku do 1,47 miliona maszyn w roku bieżącym), podobnie będzie z serwerami Windows, z tym, iż tutaj spadek sprzedaży ma być nieco mniejszy - różnica wyniesie 12,8% (5,75 miliona instalacji versus 5,02 miliona w roku obecnym).

Przewidywane gorsze wyniki Linuksa spowodowane są tym, iż duże centra już odczuły skutki kryzysu finansowego i reagują na to niemal natychmiastowo obniżając liczbę wdrożeń Linuksa.

Mathew Eastwood, wiceprezes IDC twierdzi jednak, że taka sytuacja nie powinna potrwać długo i z czasem Linux powinien zacząć piąć się do góry.

Warto przeczytać: artykuł "Kryzys skłania firmy do korzystania z Linuksa"


Zobacz również