Kryzys zredukował 30 milionów etatów

Trzydzieści milionów miejsc pracy zostało zlikwidowanych przez globalny kryzys - wynika z raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zatrudnienie powinno być priorytetem w dalszych etapach globalizacji - stwierdził dyrektor zarządzający MFW.

"Świat stracił 30 milionów miejsc pracy z powodu globalnego kryzysu, a w nadchodzących latach spodziewamy się dalszych 400 mln" - stwierdził Dominique Strauss-Kahn podczas Forum on Human Development w Maroko.

Czytaj też:

Kryzys finansowy niczego ludzi nie nauczyłPo dwóch latach od rozpoczęcia kryzysu widać, że instytucje finansowe - zwłaszcza te obracające instrumentami pochodnymi - niczego się nie nauczyły. A IT jest tylko posłusznym narzędziem, z którego można dowolnie i mało odpowiedzialnie korzystać.

Zdaniem szefa MFW, "stara globalizacja" przyniosła wiele dobrego, ale miała także ciemną stronę. Była to duża i wciąż rosnąca przepaść między biednymi a bogatymi. Kraje, w których panują większe nierówności, mają gorsze wskaźniki społeczne, wyższy stopień niepewności ekonomicznej i niepokojów społecznych. W wielu krajach nierówność w ciągu ostatnich dwudziestu lat wzrosła, a wzrost realnych prac nie nadążał za wzrostem produktywności.

Dominique Strauss-Kahn stwierdził, że model wzrostu, który działał wraz z globalizacją, był niezrównoważony i nietrwały. Był napędzany przez zbyt duże pożyczki w niektórych krajach, umożliwiały go także zbyt duże oszczędności w innych krajach. Przez jakiś czas taki układ wydawał się działać. Jednak iluzja stabilności została na zawsze zniszczona przez globalny kryzys finansowy. "W ramach nowej globaliacji, priorytetem jest zatrudnienie, zatrudnienie i jeszcze raz zatrudnienie" - stwierdził Strauss -Kahn" (cytat za AFP).


Zobacz również