Kto przyciągnie inwestorów

Zagraniczne inwestycje bezpośrednie wzrosną znacząco w latach 2007 - 2011 - wynika z raportu Economis Intelligence Unit.

W 2007 roku globalne przepływy bezpośrednich inwestycji zagranicznych osiągną wartość 1,5 bln USD, czyli więcej niż rekordowa suma z 2000 r., która wyniosła 1,4 bln USD.

Najatrakcyjniejsza dla inwestorów będzie Azja, mimo wiążącego się z tym regionem ryzyka politycznego. Na pierwszym miejscu znajdują się Chiny, prognozy rocznych wpływów zagranicznego kapitału mówią o 86,5 mld USD w ciągu najbliższej pięciolatki. Da to Państwu Środka pozycję trzeciego co do wielkości światowego beneficjenta inwestycji zagranicznych.

Wzrosną także wpływy Indii - choć tylko do 20,4 mld USD. Mogłaby to być znacznie wyższa kwota, gdyby prawo pracy było bardziej elastyczne, a infrastruktura lepsza. Największa gospodarka Azji - Japonia spodziewa się wpływów bezpośrednich inwestycji zagranicznych jedynie w wysokości 13,3 mld USD rocznie.

Na pierwszym miejscu pozostają USA, które EIU wycenia na 250 mld USD rocznie wpływów z inwestycji zagranicznych, co oznacza 16,7% globalnej wartości. Na drugim jest Wielka Brytania - 110 mld USD czyli 7,5%. Pozycję czwartą, za Chinami, zajmuje Francja. W pierwszej piętnastce najatrakcyjniejszych dla inwestorów zagranicznych państw znalazły się również: Belgia, Niemcy, Kanada, Hong Kong, Hiszpania, Włochy, Holandia, Australia, Rosja, Brazylia i Singapur.


Zobacz również