Kupowanie w sieci będzie łatwiejsze

Wchodzące w życie 25 grudnia nowe przepisy o ochronie konsumentów będą miały ogromne znaczenie zarówno dla internautów kupujących w sieci, jak i dla tysięcy sklepów internetowych oraz przedsiębiorców sprzedających swoje towary i usługi online. Klienci mogą liczyć na większą ochronę swoich praw, sprzedający będą musieli spełniać więcej obowiązków.

25 grudnia wchodzi w życie zmiana ustawy o prawach konsumenta. Wprowadza do polskiego prawa rozwiązania zaproponowane przez Komisję Europejską w tzw. dyrektywie konsumenckiej. Europejska dyrektywa konsumencka z 25 października 2011 r. została opublikowana 22 listopada 2011 r., a jej zapisy wejdą wprost do polskiego ustawodawstwa dopiero pod koniec bieżącego roku, czyli ponad rok po terminie, jaki Komisja Europejska dała krajom członkowskim na ich wdrożenie. Co istotne, każdy kraj UE jest zobowiązany do przyjęcia tych rozwiązań bez żadnych poprawek czy dostosowań do warunków lokalnych. Oznacza to, że w każdym kraju członkowskim będą obowiązywały identyczne zasady prowadzenia e-biznesu - głównie chodzi o relacje handlowe między sprzedawcą a konsumentem.

Zmieniona ustawa określa w sposób szczegółowy obowiązki e-przedsiębiorcy dotyczące sposobów informowania klientów o jego produkcie lub usłudze. W momencie zawierania transakcji przedsiębiorca ma obowiązek jasno i rzetelnie przedstawić:

- główne cechy swojego produktu lub usługi oraz o sposoby porozumiewania się z klientem

- swoje dane identyfikacyjne, m.in. nazwę przedsiębiorstwa, nazwę organu rejestrującego działalność gospodarczą oraz numer, pod którym został zarejestrowany

- dane teleadresowe (adres pocztowy i elektroniczny, numery telefonów, faksów). Jeśli klient może składać reklamacje pod innym adresem, trzeba podać także adres do składania reklamacji.

Należy zwrócić szczególną uwagę na obowiązek dokładnego określenia ceny produktu lub usługi. Musi być podana suma łączna, wraz z podatkami, kosztami dostawy lub innymi świadczeniami – innymi słowy: należy podać ostateczną kwotę, którą powinien zapłacić konsument zamawiający dany towar lub usługę. Jeżeli przedsiębiorca „zapomni” podać informacji o dodatkowych opłatach, wówczas klient nie ma obowiązku ich uiszczenia.

W wypadku płatności o charakterze prenumeraty lub abonamentu należy podać całościową (łączną) cenę, obejmującą wszystkie płatności za okres rozliczeniowy. Nie będzie zgodne z prawem oferowanie prenumeraty np. na 12 miesięcy bez podania łącznej kwoty, jaką klient będzie miał do zapłacenia za ten okres rozliczeniowy. Jeśli zaś umowa przewiduje stałą miesięczną stawkę za dane świadczenie, trzeba także precyzyjnie podać poszczególne kwoty miesięczne.

Oczywiście życie gospodarcze jest na tyle zróżnicowane, że w niekiedy w momencie zawierania umowy nie da się precyzyjnie określić opłaty lub wynagrodzenia za dane świadczenie. Może ono zależeć np. od liczby godzin potrzebnych na zakończenie świadczenia, której nie sposób przewidzieć na początku. W takiej sytuacji przedsiębiorca ma obowiązek precyzyjnego poinformowania, w jaki sposób będzie obliczane wynagrodzenie lub opłata – np. podając stawkę godzinową.

Nowelizowane przepisy to także bat na nieuczciwych przedsiębiorców. Nie będzie już można oferować różnego rodzaju usług i na tej podstawie naliczać horrendalnych opłat za połączenia telefoniczne bądź SMS-y. Każdy e-przedsiębiorca oferujący swoje usługi lub towary w sieci musi bowiem w celu zawarcia umowy podać pełne koszty korzystania ze środka porozumiewania się na odległość, jeśli są one wyższe niż zwykle.

Wśród innych obowiązków znalazło się m.in. podanie sposobu i terminu zapłaty za świadczenie oraz sposobu i terminu spełnienia tego świadczenia przez przedsiębiorcę, wraz z określeniem procedury reklamacyjnej (w tym sposobów i terminów rozpatrywania reklamacji).

Dodatkowo e-przedsiębiorca musi w momencie zawierania umowy wskazać sposoby oraz terminy skorzystania z prawa odstąpienia od niej oraz podać wzór tego odstąpienia, ustandaryzowany i opublikowany jako załącznik do znowelizowanej ustawy. Z punktu widzenia prowadzenia działalności gospodarczej dostarczenie wzoru odstąpienia od umowy stanowi (zgodnie z art. 13 ustawy) spełnienie prawnych wymagań dotyczących obowiązku informacji o możliwości i terminach odstąpienia od umowy.

Trzeba też dokładnie powiadomić klienta decydującego się na odesłanie towaru, o kosztach zwrot (np. wysyłki), które musi ponieść, w tym także – co może być sporą komplikacją dla przedsiębiorców – o kosztach zwrotu rzeczy, które nie nadają się przesłania drogą pocztową.

Należy pamiętać, że ustawa nakłada na przedsiębiorcę obowiązek udzielenia klientowi wyżej opisanych informacji w sposób czytelny, więc powinny one być napisane prostym i zrozumiałym językiem. Ponadto powinny zostać szczególnie wyeksponowane, jeśli umowa z klientem zakłada obowiązek dokonania zapłaty. Wówczas przedsiębiorca musi dodatkowo uzyskać od klienta potwierdzenie, że wie on, iż zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty. Zarówno unijna dyrektywa, jak i polska ustawa szczegółowo to opisują: gdy finalizuje się zamówienie internetowe np. kliknięciem przycisku (Zamawiam, Zamów, Kupuję itp.), powinien on być czytelnie oznaczony słowami: „zamówienie z obowiązkiem zapłaty”. Przepisy dopuszczają inne sformułowania pod warunkiem, że będą równie jednoznaczne. Istotne jest, że niespełnienie tego warunku powoduje uznanie umowy za niezawartą.

Jeżeli przedsiębiorca zamierza stosować jakiekolwiek ograniczenia w dostarczaniu produktu lub akceptowanych sposobach płatności, także powinien zadbać o to, by były one wskazane w widocznych miejscach i podane w sposób precyzyjny, niebudzący wątpliwości.


Zobacz również