Kupując nowy smartfon musisz oddać stary. Jeżeli nie, zapłacisz 15 zł "kary"

Ministerstwo Środowiska pracuje nad przepisami, które pozwolić mają na lepszą kontrolę nad przetwarzaniem starego elektrycznego i elektronicznego sprzętu. Niestety zanosi się też na wprowadzenie w życie mocno kontrowersyjnego rozwiązania, z którym prędzej, czy później każdy z nas będzie miał do czynienia.

Elektrośmieci to ogromny problem również w Polsce. Pomimo grożących kar (nawet do 5 tysięcy złotych), część z nas nadal wyrzuca sprzęt elektryczny i elektroniczny do śmietnika. Problemem tym postanowiło zająć się Ministerstwo Środowiska, które szykuje ustawę wprowadzającą bardzo dobre zapisy ułatwiające nam pozbycie się starego sprzętu:

- kupując nowy sprzęt stary będziemy mogli oddać w miejscu dostawy, czyli zwykle w naszym domu

- starty sprzęt będziemy mogli odwieźć do dowolnego sklepu, który będzie musiał go od nas przyjąć. Co ważne, nie będziemy musieli kupować niczego w zamian.

Niestety są też zapisy mocno nieprzemyślane...

Jak to w Polsce często bywa, wspomniana ustawa zawierać ma niestety także "element tfórczy" (specjalnie pisane przez "f"). Chodzi o zapis, zgodnie z którym w przypadku, gdy nie oddamy starego sprzętu w zamian za nowy, będziemy musieli zapłacić 15 złotych depozytu. Pożegnamy się z nim (wykorzystany ma być na pokrycie kosztów związanych z gospodarowaniem elektrośmieciami, co dotyczy również pokrycia kosztów jakie ponoszą sklepy odbierając od nas sprzęt) gdy w ciągu 30 dni nie spełnimy tego obowiązku.

Jeżeli zapis ten wprowadzony zostanie w życie w takiej formie jak wyżej, to będzie to prawdziwy skandal. Co bowiem z osobami, które po raz pierwszy kupują jakiś sprzęt, albo tymi z nas, którzy chcą mieć drugi telewizor? Czy zostaniemy zmuszeni do pisania jakichś oświadczeń?

Źródło: Gazeta Wyborcza


Zobacz również