Kusiciele pracowników

Pracownicy Google na dobrą sprawę mogą mieszkać w swojej firmie. Jedzą tam za darmo trzy wykwintne posiłki dziennie, do dyspozycji mają lekarza, czynną całą dobę salę gimnastyczną, lekcje jogi, dietetyka, pralnię chemiczną, basen, spa oraz osobistych trenerów. Czy ta hojność Google jest czysto altruistyczna - zastanawiają się publicyści Knowledge at Wharton.

Oczywiście, że nie, choć w grę nie wchodzi też żaden podstęp. Google jest specyficzną firmą, która nazywa swoje biura campusem, w której panuje luźna atmosfera, pracownicy ubierają się w dowolny sposób, a zabawa podczas pracy jest całkowicie dozwolona. Jednak wszystkie te udogodnienia, niektóre tradycyjne, inne zupełnie oryginalne, pokazują, że Google poważnie podchodzi do biznesu - uważają eksperci z Wharton University. Firma chce osiągnąć określone cele: przyciągnąć najlepszych pracowników wiedzy, w bardzo konkurencyjnym środowisku, pomóc im pracować przez wiele godzin dziennie, karmiąc i dostarczając możliwości odpoczynku. W ten sposób pokazuje, że ceni swoich ludzi. Dzięki temu Googlers pozostają wierni Google przez wiele lat.

Niektórzy pracownicy mogą odczuwać dyskomfort w firmie, odczytując oferowane dodatkowe zajęcia jako ingerencję pracy w ich życie prywatne. Jednak znakomita większość zatrudnionych cieszy się z posiadanego wyboru atrakcji.

Zdaniem Petera Cappelli z Center for Human Resources w Wharton, tego typu atrakcje pomagają w rekrutowaniu ludzi, którzy chcą spędzać większość swojego czasu w pracy. Pomaga to również w wyróżnieniu firmy spośród innych, które pragną zatrudnić podobne talenty.

Nancy Rothbard z Wharton University uważa, że firmy chcą stworzyć atrakcyjne środowisko, które przyciągnie, utrzyma pracowników i zdobędzie ich lojalność, ale też podnieść produktywność. Troski takie jak opieka nad dziećmi, gotowanie, pranie czy chodzenie do lekarza podczas tygodnia pracy, rozpraszają pracowników, warto więc pomóc im w uporaniu się z nimi.

Google, który zatrudnia na cały etat prawie 11 tys. osób jest według magazynu Fortune najlepszym pracodawcą w USA. Jednak wiele innych firm, takich jak Oracle, Sun Microsystems, Netscape czy Yahoo! również oferuje liczne udogodnienia dla pracowników.

David Sirota, współautor książki "The enthusiastic employee: how companies profit by giving workers what they want" ('Entuzjastyczny pracownik: w jaki sposób firmy czerpią korzyści z dawania pracownikom tego, czego chcą'), mówi, że zbyt wiele firm nie ceni sobie pracowników i płaci za to wysoką cenę. Kluczowe pytanie w organizacji nie brzmi: w jaki sposób motywować czy angażować ludzi w pracę, ale w jaki sposób powstrzymać kadrę kierowniczą przed niszczeniem motywacji?

Z badań Sirota Survey Intelligence wynika, że na początku pracy w danej organizacji morale pracownika jest wysokie. Ale w ciągu zaledwie pół roku może znacząco spaść, jeśli czuje się niedoceniany. Dzieje się tak, gdy pracownik postrzegany jest raczej jako koszt a nie jeden z zasobów firmy, gdy pracownicy nie są szanowani, słabo wynagradzani i gdy nie mają dodatkowych korzyści.

Google i jemu podobne firmy podwyższają poprzeczkę dla wszystkich pracodawców. Ale oznacza to też, że pracownik musi się zastanowić nad proponowaną mu ofertą i jej rzeczywistą wartością. Googlers spędzają w pracy bardzo wiele godzin, i choć są to godziny spędzone w komfortowych warunkach, część osób z pewnością wolałaby wytyczyć wyraźniejszą granicę między życiem zawodowym a prywatnym.

Nowe technologie telekomunikacyjne zacierają różnice między domem a pracą. Wielu ludzi jednak chce te światy rozdzielać i często czują się sfrustrowani w środowisku pracy, w którym większość pozostaje całą dobę on-line. Z badania Rothbard wynika, że wcale nie są oni gorszymi pracownikami niż ci w pełni i przez cały czas zintegrowani z firmą. Integracja pomaga pracownikom płynnie przechodzić od życia prywatnego do spraw służbowych, ale często też rozprasza ich w godzinach pracy. Osoby wyraźnie rozgraniczające życie zawodowe od prywatnego łatwiej koncentrują się na poszczególnych zadaniach, ale często trudniej im przystosować się do pracy. Zdaniem Rothbard w dzisiejszej kulturze pracy znacznie trudniej jest być tym drugim typem pracownika.

Na podstawie: Knowledge @ Wharton "Perk place: the benefits offered by Google and others may be grand, but they're all business"


Zobacz również