Kyocera Finecam L30

Drugie miejsce w kategorii do 1500 zł. Aparat, który kręci długie filmy.

Drugie miejsce w kategorii do 1500 zł. Aparat, który kręci długie filmy.

Aparaty firmy Kyocera dotarły do naszego laboratorium w ostatniej chwili, w zasadzie po zakończeniu testów. Z dziennikarskiej ciekawości zrobiliśmy jednak dogrywkę w studiu fotograficznym i dołączyliśmy wyniki do ogólnej puli testów. Gdyby nie to pierwsze, trójki w dwóch kategoriach wyglądałyby całkiem inaczej.

Na pierwszy rzut oka to aparat jak każdy inny kompaktowy. Może tylko proporcje bardziej jamnikowate, co jest akurat charakterystyczne dla aparatów Kyocery. Ale Finecam L30 ma jedną unikalną funkcję - potrafi nagrywać firmy w formacie MPEG-4, a nie tak jak większość konkurencyjnych modeli M-JPG lub MPEG-1. Nie dość, że jakość obrazu w filmie jest lepsza, to mieści się go też dużo więcej na karcie pamięci. Ponadto Kyocera kręci filmy na zasadzie "ile fabryka dała", czyli czas jest ograniczony tylko rozmiarem dostępnej pamięci, a nie tak jak bywa w innych aparatach - do 30 s. Filmy wprawdzie odbiegają jakością od tych jakie, uzyskamy z cyfrowej kamery wideo, ale jeśli już upieramy się przy urządzeniu "dwa w jednym", to L30 jest dobrym wyborem.

Miejmy nadzieję, że pozostali producenci pójdą za przykładem Kyocery, bowiem procesory w aparatach mają już wystarczająco dużą moc obliczeniową, by poradzić sobie z nowoczesnym formatem zapisu filmów.

Plusy:

- filmy kompresowane algorytmem MPEG-4

Miniusy:

- brak karty pamięci w zestawie

- aparat poprzestaje na wbudowanej

Cena: 1199 zł

Informacje: http://www.kconsult.pl


Zobacz również