LAN 230V - czy to ma jeszcze sens?

Chciałbyś założyć w domu sieć lokalną jednak nie lubisz potykać się o kable łączące komputery, a nie ma możliwości bezprzewodowego połączenia? Przetestowaliśmy dla Ciebie jeden z dostępnych w Polsce zestawów typu HomePlug, służących do połączenia pecetów w sieć lokalną przy pomocy elektrycznego okablowania lokalu. Chociaż rozwiązania te są obecne na rynku od kilku lat, nadal sprawdzają się w warunkach "bojowych". Można narzekać, że są anachroniczne i nie tak szybkie jak nowoczesne standardy WLAN, stanowią jednak godną uwagi alternatywę np. gdy mieszkasz w starej kamienicy, gdzie sygnał nie może przedrzeć się przez grube, ceglane ściany. Rezultaty testów powinny uciszyć wszystkich malkontentów - sieć działa stabilnie, nie występują żadne zauważalne straty pakietów, a przeciętna transferu danych między dwoma komputerami wynosi około 5-7 Mb/s. Wystarcza to w zupełności do swobodnego przenoszenia plików i niezakłóconej zabawy w grach komputerowych.

Podstawowy, testowany przez nas zestaw do omawianego typu sieci lokalnej, to Microlink dLAN starter kit, firmy Devolo, składający się z dwóch adapterów, Ethernet/Ethernet lub Ethernet/USB. Devolo oferuje także urządzenie Ethernet/Wireless. W tym ostatnim przypadku, gdy zamierzamy uzupełnić sposób używaną już bezprzewodową sieć lokalną, jeden z adapterów działa jak punkt dostępowy (wireless access point). Wybór nasz spowodowany jest przede wszystkim dostępnością i ofertą firmy. Oprócz każdego rodzaju adapterów do utworzenia lokalnej sieci HomePlug, użytkownik może zamówić także urządzenie dLAN audio, służące do przesyłu danych dźwiękowych właśnie przy pomocy sieci energetycznej. Wszystko to dzieje się dzięki modulowaniu sygnały elektrycznego i przesyłanie danych na częstotliwościach 4-20 MHz, a więc dużo wyższych niż te, którymi charakteryzuje się prąd, płynący do naszego sprzętu RTV i AGD.

Pytanie pierwsze: Z czym to się je?

Adapter dLAN ethernet

Adapter dLAN ethernet

Pierwszym, co zaskoczyło nas przy konfiguracji sieci HomePlug był fakt, iż tak naprawdę nie jest ona potrzebna. Urządzenia idealnie spełniają idee Plug-and-Play. Po prostu - wystarczy podłączyć adaptery do prądu oraz złącz ethernetowych komputerów i już, dzięki domyślnym ustawieniom dane mogą wędrować poprzez główne okablowanie mieszkania. Naturalnie, jeżeli chcemy rozdzielić sygnał idący z zewnątrz, jedno z urządzeń służyć będzie, po podłączeniu do dowolnego rutera ADSL, jako punkt dostępowy. Warto poświęcić także chwilę czasu, aby zmienić domyślne hasło i uruchomić szyfrowanie, szczególnie, że jest to także niezwykle proste i dzieje się przy pomocy dołączonego oprogramowania.

Oferowane przez różnych producentów oprogramowanie nie różni się zbytnio od siebie (zresztą same adaptery też oparte są na bardzo podobnych ukłądach). W przypadku testowanych przez nas urządzeń jest to MicroLink dLAN Configuration Wizard, MicroLink EasyShare oraz MicroLink Informer. Dobrą z kolei wiadomością (przynajmniej dla niektórych) jest to, że producent przygotował także wersję oprogramowania przeznaczoną dla użytkowników systemów operacyjnych rodziny Linux i Mac OS (także Mac OS X). Można je pobrać z witryny Devolo.

W tym miejscu podajemy Security ID

W tym miejscu podajemy Security ID

Pierwszy z programów służy do ustawienia szyfrowania (niestety - tylko 56-bitowego), zanim jednak podamy nowe hasło dla naszej sieci, niezbędne jest wpisanie numerów bezpieczeństwa używanych adapterów (Security ID, znaleźć go można na spodzie urządzenia). Oczywiście, hasło musi być takie same dla każdego urządzenia, które planujemy wykorzystywać w danej sieci. Należy pamiętać także o tym, że wszystkie one powinny być w trakcie konfiguracji "widziane" przez połączenie ethernet. W związku z tym należy albo zainstalować oprogramowanie na każdym komputerze w sieci, albo konfigurować wszystkie adaptery na jednej maszynie. Reszta oprogramowania raczej nie stanowi niespodzianki i wykorzystywana jest do ułatwienia współużytkowania plików i urządzeń (jak np. drukarki) oraz monitorowania stanu naszej sieci.

Jedynym "kruczkiem", który może zaskoczyć użytkownika, jest moment, gdy chcielibyśmy wykorzystać listwę antyprzepięciową lub zasilacz awaryjny UPS. Niestety, adaptery dLAN nie współpracują z tego typu urządzeniami (modulowany sygnał rozpoznawany jest jako "szumy" i - co za tym idzie - wycinany). Przedłużacze i listwy bez filtra antyprzepięciowego, według producenta nie wpływają na jakośc sygnału, zauważyliśmy jednak, że w niektórych przypadkach spada on niepokojąco, nawet do poziomu 1-2 Mbps.


Zobacz również