LAN party ze spadochronem

Urządzano już LAN party w podziemiach, lochach, piwnicach, wieżach. Rozgrywki toczyły się nawet podczas wspinaczki na Mount Everest. Ale w czasie swobodnego spadania z prędkością 200 km/h? Tak! Udowodniono że to również jest możliwe.

Kiedy zechcemy zrobić LAN party, wystarczy kilka chętnych osób, odpowiedni sprzęt i możliwość wymiany informacji między systemami graczy (połączenie, sieć). Jeżeli jednak ma być nietuzinkowo, należy się jeszcze wyposażyć w samolot i spadochrony - twardziele z pewnością zrezygnują z tego drugiego.

John Hering stawia na nietuzinkowość i dlatego postanowił nakręcić film, w którym akcja toczy się podczas swobodnego spadania po wyskoczeniu z samolotu, a czterej "aktorzy", z łopoczącymi od pędu powietrza kombinezami, grają w najlepsze w Super Mario na Nintendo DS.

Wedle Lou Myersa, jednego ze spadających, przy tak dużych prędkość są olbrzymie trudności ze sterowaniem i utrzymywaniem stabilnej pozycji. Konsolki jednak nie zawiodły: bezprzewodowe połączenie działało doskonale nawet na odległość przekraczającą 100 m i przy prędkości prawie 200 km/h.

Nie jest to jedyne dzieło Heringa - twórca jest tak podekscytowany możliwościami nowoczesnych konsolek, że podobne filmy kręcił już w metrze i na autostradzie.

Więcej informacji i film do pobrania: From the Shadows


Zobacz również