LCD dla grafika

Monitory LCD, oprócz wielu bezdyskusyjnych zalet, mają jedną poważną wadę, szczególnie dokuczliwą dla osób pracujących z aplikacjami graficznymi. Mowa o odwzorowaniu kolorów. Nie chodzi nawet o problemy z nienaturalnymi czasem barwami czy niemożnością wyświetlenia 32-bitowej głębi.

Monitory LCD, oprócz wielu bezdyskusyjnych zalet, mają jedną poważną wadę, szczególnie dokuczliwą dla osób pracujących z aplikacjami graficznymi. Mowa o odwzorowaniu kolorów. Nie chodzi nawet o problemy z nienaturalnymi czasem barwami czy niemożnością wyświetlenia 32-bitowej głębi.

Kłopotem jest precyzyjna kalibracja prezentowanych barw. Wraz z wprowadzeniem na rynek przez EIZO najnowszego 18-calowego panelu FlexScan L685EX sytuacja może się bardzo poprawić. Jest również szansa, że panel ten trafi do studiów graficznych, korzystających do tej pory jedynie z monitorów kineskopowych.

Ten ciekłokrystaliczny monitor różnią od konkurentów specjalne opcje kalibracji kolorów. Po pierwsze, panel wyposażono w funkcję emulacji przestrzeni kolorów. Pozwala ona na kalibrację monitora na podstawie danych pobranych z innego wyświetlacza. Dzięki temu panel emuluje charakterystykę odwzorowania kolorów drugiego monitora. Za pośrednictwem menu ekranowego można wprowadzić współrzędne bieli, czerwieni, zieleni i błękitu. Jak przydatna jest to funkcja w zastosowaniach profesjonalnych, nietrudno sobie wyobrazić. W końcu wszyscy pracownicy studia graficznego mogą mieć na swych monitorach jednakowo odwzorowane barwy, co jest kluczowym czynnikiem podczas wspólnego opracowywania projektów graficznych. Także podczas korzystania z konfiguracji wielomonitorowych (to już praktycznie standardowa opcja większości nowoczesnych kart graficznych) obraz wyświetlany na dwóch czy większej liczbie monitorów na pewno odwzorowany jest w maksymalnie zbliżony sposób.

Panel jest również zgodny ze standardem sRGB, obsługiwanym przez coraz większą liczbę urządzeń peryferyjnych, takich jak skanery czy drukarki.

Kolejną nowością jest korekcja gamma. Polega ona na automatycznej konwersji 8-bitowej skali koloru (256 stopni) na skalę 10-bitową (1024 stopnie), a następnie ponownej konwersji na postać 8-bitową, z jednoczesnym zastosowaniem krzywej gamma. Efekt to dokładniejsze odwzorowanie przejść tonalnych, subtelnych odcieni. Za pomocą opcji menu ekranowego można ręcznie regulować krzywą gamma w zakresie od 1,4 do 3,0 z interwałem 0,2. Zapewniamy, że jest to narzędzie niezwykle przydatne nie tylko w zastosowaniach profesjonalnych.

Korzystanie z konfiguracji wielomonitorowych ułatwione jest dzięki zastosowaniu wąskich ramek (1,9 cm) wokół obudowy. Panel wyposażono w podwójne cyfrowo-analogowe wejścia DVI-I, znalazło się również miejsce na koncentrator portów USB. Matrycę można uznać za znakomitą. Kąt widzenia wynosi 170 stopni w obu płaszczyznach, plamka 0,28 mm, jasność 250 cd/m2, a kontrast 400:1. Rozdzielczość nominalna to 1280x1024 piksele przy odświeżaniu 75 Hz. Jakość obrazu jest doskonała. Monitor nie ma żadnych minusów, a czas reakcji matrycy zredukowano do zaledwie 20 ms. Obraz był maksymalnie ostry, czysty, kolory po odpowiedniej kalibracji odwzorowane zostały przepięknie. Wygodę codziennego użytkowania ułatwia szeroki zakres regulacji we wszystkich płaszczyznach, łącznie z funkcją Pivot, pozwalającą na pracę z ekranem w trybie portretowym. Jest to najlepszy panel LCD, jaki do tej pory trafił do naszego laboratorium.


Zobacz również