Łabędzi śpiew serwisu muzycznego

Koncerny fonograficzne doprowadziły do zamknięcia hiszpańskiego serwisu muzycznego Weblisten.com, oferującego możliwość pobierania muzyki z Internetu za niewielką opłatą. Serwis zniknął z Sieci w tym tygodniu - pod adresem www.weblisten.com można już tylko znaleźć informację o jego zamknięciu.

Weblisten.com był jednym z najstarszych serwisów muzycznych w Sieci - działał od 1997 r. (pisaliśmy o nim m.in. w tekście "25 tys. płaci za muzykę z Sieci"). Za 40 USD miesięcznie internauci mogli pobierać nieograniczoną liczbę niezabezpieczonych w żaden sposób plików audio (serwis oferował również kilka innych rodzajów abonamentu). Na początku serwis udostępniał muzykę na podstawie umów z artystami - później jego przedstawiciele tłumaczyli, że prawo do dystrybuowania muzyki bez zabezpieczeń wynegocjowali z hiszpańskimi organizacjami, zajmującymi się ochroną praw autorskich.

Z takim twierdzeniem zdecydowanie nie zgadzały się największe światowe wytwórnie fonograficzne - już pod koniec lat 90-tych rozpoczęły one składanie pozwów przeciwko http://Weblisten.com . Walka w sądzie zakończyła się w tym tygodniu - sąd orzekł, że serwis nie może kontynuować działalności w dotychczasowym modelu.

Nie wiadomo na razie, czy Weblisten.com pojawi się znów w sieci - np. w postaci typowego internetowego sklepu muzycznego (tak stało się m.in. z Napsterem).


Zobacz również