Ładniejsza twarz poczty

Choć trudno dziś znaleźć lepszą technicznie usługę pocztową niż Gmail, konkurenci nie śpią i wymyślają coraz ciekawsze rozwiązania - uruchomiony kilka miesięcy temu system Zenbe wnosi świeże pomysły połączone z elegancją wykonania. O tym i innych wydarzeniach piszemy w naszym przeglądzie.

Choć trudno dziś znaleźć lepszą technicznie usługę pocztową niż Gmail, konkurenci nie śpią i wymyślają coraz ciekawsze rozwiązania - uruchomiony kilka miesięcy temu system Zenbe wnosi świeże pomysły połączone z elegancją wykonania. O tym i innych wydarzeniach piszemy w naszym przeglądzie.

Zenbe - poczta po nowemu

Zenbe łączy w sobie trafnie dobrany zestaw usług, których efektowne wykonanie i ergonomia użytkowania przyciągnie wielu użytkowników

Zenbe łączy w sobie trafnie dobrany zestaw usług, których efektowne wykonanie i ergonomia użytkowania przyciągnie wielu użytkowników

System Zenbe, opracowany przez dwóch nowojorskich programistów, to oryginalne w zamyśle centrum informacyjne mające być czymś więcej niż usługą pocztową. To zaawansowana technicznie aplikacja oparta na technologii AJAX, łącząca w sobie kilka zintegrowanych usług. Naturalnie Zenbe jest usługą bezpłatną, a co więcej, wolną od reklam - nie wiemy na razie, jaki będzie jej model biznesowy; być może w perspektywie pojawią się dodatkowo płatne konta o większych możliwościach, ale na razie możemy korzystać z istniejącej już oferty.

Podstawą jest poczta elektroniczna - użytkownik otrzymuje swój adres w domenie zenbe.com. Użytkownikom innej poczty opartej na przeglądarce byłoby zapewne trudno przestawić się na inny system, zatem autorzy pomyśleli o możliwości połączenia z Zenbe innych kont, jak Gmail, Yahoo Mail, AOL i Windows Live. Wszystkie przesyłki otrzymywane na tamte konta są automatycznie pobierane na konto w Zenbe, zatem nie likwidując starego konta można wygodnie korzystać z nowego. Autorzy wyraźnie inspirują się rozwiązaniami Gmaila i oferują zbliżoną funkcjonalność swojej poczty. Otrzymujemy też książkę adresową, tworzoną automatycznie z adresów osób, do których co najmniej dwukrotnie wyślemy jakiś list, oraz dodawanych ręcznie - poszczególne kontakty można uzupełniać o szereg dodatkowych informacji kontaktowych.

Kolejnym modułem jest kalendarz z wydarzeniami. I tu także autorzy uwzględnili fakt, że wiele osób korzysta z kalendarzy online (jak Kalendarz Google) i wprowadzili możliwość zaabonowania kalendarzy publicznych i prywatnych, zatem możemy wykorzystać już istniejące zasoby danych, bez konieczności ich ręcznego przepisywania. Funkcję kalendarza dopełnia lista zadań do wykonania, zarówno terminowych, jak i nieprzypisanych do żadnej daty. Mamy więc łącznie do dyspozycji prosty organizator.

Następnym modułem są tzw. ZenPages, czyli montowane w technice mashup strony internetowe zawierające wybór dostępnych modułów, jak kanały informacyjne RSS, kalendarz, zadania, mapy Google, fotografie z Picasa Web Album i Flickr, klipy wideo z YouTube czy forum dyskusyjne. Strony takie można upubliczniać, zapraszając inne osoby.

Ostatnim modułem jest Files, czyli prosta składnica plików, w której znajdują się pliki posyłane przez nas na serwer, jak i załączniki otrzymywane pocztą.

Dodatkowe funkcje są dostępne w bocznym pasku - są one sukcesywnie rozbudowywane i w tej chwili mamy do dyspozycji połączenia z usługami Google Talk, Twitter i Facebook.

Całość jest wygodnym i estetycznie wyglądającym centrum informacyjnym - wprawdzie nie ma jeszcze polskiej wersji językowej, ale zapewne twórcy Zenbe pomyślą także i o tym. Zapowiedziano też rozwiązania mobilne, gdyż coraz więcej osób korzysta z urządzeń przenośnych.

Informacje: http://www.zenbe.com

Jogli - 500 milionów piosenek

Interfejs Jogli nie powala wprawdzie użytkownika urodą i funkcjonalnością, ale liczba zindeksowanych utworów robi wrażenie

Interfejs Jogli nie powala wprawdzie użytkownika urodą i funkcjonalnością, ale liczba zindeksowanych utworów robi wrażenie

Chyba największą na świecie wyszukiwarką utworów muzycznych jest uruchomiony ostatnio serwis Jogli, w którym można znaleźć - według deklaracji twórców - ok. 500 mln piosenek i 12 mln albumów. Po założeniu konta można tworzyć własne biblioteki i playlisty. Wyszukiwarka opiera się w dużej mierze na zasobach YouTube, ale wielu utworom towarzyszą też pochodzące z osobnych baz danych teksty piosenek. Jogli jest tylko pośrednikiem, a nie składnicą utworów, zatem kwestia ewentualnego naruszenia praw autorskich jest przerzucona na źródło danych.

Informacje: http://www.jogli.com

ChartGizmo - Wykresy dla blogów

ChartGizmo nie zawiera bardzo wyrafinowanych funkcji, ale prostota i łatwość użycia jest niewątpliwym atutem tego serwisu

ChartGizmo nie zawiera bardzo wyrafinowanych funkcji, ale prostota i łatwość użycia jest niewątpliwym atutem tego serwisu

Wykresy ilustrujące dane liczbowe, na przykład w blogach, nie są do tej pory oczkiem w głowie programistów - na tym większą uwagę zasługuje rosyjski serwis ChartGizmo, w którym po założeniu bezpłatnego konta możemy tworzyć proste, ale elegancko wyglądające wykresy.

Do dyspozycji mamy wykresy słupkowe, kołowe i liniowe. Po podaniu danych liczbowych można jeszcze wybrać kolory, opisać osie, wyznaczyć rozmiary wykresu, by ostatecznie wygenerować gotową ilustrację. Dane można też skopiować z arkusza kalkulacyjnego czy dowolnego pliku z delimitowanymi wartościami i wstawić do okienka, skąd są automatycznie pobierane do tabeli.

Wykresy są dostępne w trzech wersjach, jednak poprawnie działa na razie tylko wersja statyczna, natomiast dynamiczne wymagają specjalnych zabiegów, których autorzy nie opisali, zatem są chwilowo bezużyteczne dla osób nieznających programowania. Serwis generuje kod, który wystarczy skopiować i wstawić w swoim blogu - jest to po prostu zwykła ilustracja bitmapowa.

Informacje: http://chartgizmo.com

DocStoc - składnica dla dokumentów

DocStoc to powstała niedawno, bezpłatna usługa, w której możemy gromadzić dokumenty biurowe, jak pliki Worda i Excela czy dokumenty w formacie PDF.

DocStoc składa się z dwóch elementów - jednym jest serwis online, zawierający specjalny formularz do ładowania plików, drugim jest aplikacja kliencka instalowana w komputerze, za pomocą której możemy także przesyłać pliki na serwer. Po jej zainstalowaniu w menu kontekstowym myszy, pod prawym klawiszem, pojawiają się dodatkowe polecenia pozwalające przesyłać plik na serwer, a także podawać informację o tym fakcie innym osobom - DocStoc współpracuje tutaj z Microsoft Outlook (podobnie jak opisywany tu kiedyś Sendago).

Przesyłane dokumenty mogą być oznaczane jako prywatne lub publiczne. Rozróżnienie to jest istotne, gdyż publiczne są widoczne dla innych użytkowników serwisu. Co więcej, pliki są przetwarzane dodatkowo do formatu Flash i w takiej postaci mogą być udostępniane na stronach internetowych lub w blogach - wystarczy pobrać kod i osadzić go w kodzie źródłowym wpisu. Czytelnik ma wówczas możliwość oglądania dokumentu w specjalnym interfejsie Flash Paper, który zachowuje formatowanie oryginału.

Informacje: http://www.docstoc.com


Zobacz również