Łap pirata!

Walka z piractwem filmowym coraz bardziej się zaostrza - władze amerykańskich stanów Kalifornia i Ohio przyjęły właśnie prawo, umożliwiające zatrzymanie osoby nagrywającej wyświetlany w kinie film za pomocą kamery w drodze tzw. zatrzymania obywatelskiego.

Nagrywane za pomocą przenośnej kamery i udostępniane później w Internecie filmy to jeden z większych problemów amerykańskiego przemysłu filmowego - filmy takie są co prawda kiepskiej jakości, jednak ich zaletą jest fakt, iż pojawiąją się w Sieci wkrótce po oficjalnej premierze filmu.

Taki proceder jest oczywiście nielegalny, z tym, że ujęcie pirata nie jest proste - trudno sobie przecież wyobrazić patrolowanie sal kinowych przez policję. Dlatego też władze dwóch amerykańskich stanów postanowiły pójść na rękę instytucjom walczącym z piractwem filmowym - w Kalifornii i w Ohio przyzwolono na zatrzymywanie piratów w drodze zatrzymania obywatelskiego - oznacza to, że prawo do zatrzymania przestępcy ma każdy obywatel, który widzi, jak popełniane jest przestępstwo.

Takie rozwiązanie obowiązuje już w stanach Michigan, Wisconsin oraz Pennsylvania - przedstawiciele stowarzyszenia Motion Picture Association of America zapowiadają, iż zamierzają prowadzić lobbing na rzecz wprowadzenia go w kolejnych siedmu stanach.

Warto wspomnieć, że nie jest to pierwszy pomysł na walkę z kinowymi piratami - już w tej chwili niektóre filmy oznaczane są specjalnymi "znakami wodnymi", umożliwiającymi określenie w którym kinie zostało zarejestrowane nagranie. Są i inne rozwiązania - w kilku amerykańskich kinach obsługa wyposażona została w noktowizory, dzięki którym możliwe jest wypatrywanie piratów w ciemności.


Zobacz również