Lekcja anatomii

Według statystyki, Polacy przeznaczają ok. 14 minut dziennie* na czytanie gazet. Przy średniej objętości dziennika około 32 stron wynosi to mniej więcej 26 sekund na stronę, co pozwala na przeczytanie jedynie tytułu i podpisów pod kilkoma zdjęciami. Dlatego największe dzienniki starając się o czytelników postanowiły - podobnie jak pisma popularnonaukowe, ''Focus'' czy ''Wiedza i Życie'' - stworzyć nowe lub przekształcić swoje monotonne gazety na uderzające obrazem tabloidy. Okazało się bowiem, że wolimy oglądać, niż czytać!

Według statystyki, Polacy przeznaczają ok. 14 minut dziennie* na czytanie gazet. Przy średniej objętości dziennika około 32 stron wynosi to mniej więcej 26 sekund na stronę, co pozwala na przeczytanie jedynie tytułu i podpisów pod kilkoma zdjęciami. Dlatego największe dzienniki starając się o czytelników postanowiły - podobnie jak pisma popularnonaukowe, ''Focus'' czy ''Wiedza i Życie'' - stworzyć nowe lub przekształcić swoje monotonne gazety na uderzające obrazem tabloidy. Okazało się bowiem, że wolimy oglądać, niż czytać!

"Fakt" z krótkimi tekstami i mnogością materiałów ilustracyjnych potrzebował jedynie roku, by stać się najbardziej czytaną, a raczej oglądaną, gazetą w Polsce. Bezpłatny dziennik "Metro" ukazywał się w Warszawie dwa razy w tygodniu w nakładzie ok. 50 tys. a obecnie po przekształceniu w tabloid codziennie jest rozdawanych około 270 tys. egzemplarzy tej gazety w największych miastach Polski. Nie dziwi też zdynamizowanie layoutów "Super Expressu", Życia Warszawy" czy "Rzeczpospolitej".

Kluczem do sukcesu jest więc trafienie do czytelnika prostym, przejrzystym przekazem. Jednym ze sposobów ułatwiających odbiór informacji jest infografika, czyli przedstawianie danych za pomocą rysunku, schematu, tabeli, wykresu - od najprostszych słupków i torcików tworzonych automatycznie, po skomplikowane malowane dzieła.

Maciej Ślusarczyk

Maciej Ślusarczyk

Infografikę powinna cechować prosta nawigacja. Obraz i tekst muszą być wyważone, nie można dopuścić do natłoku informacji - mówi Maciej Ślusarczyk, szef działu infograficznego "Gazety Wyborczej". - Musi ona skupiać na sobie uwagę. Przeczytanie (obejrzenie) infografiki często powinno zastąpić czytanie całego tekstu - dodaje.

Za dostarczenie niezbędnych danych do stworzenia czytelnej infografiki w "Gazecie" odpowiedzialni są dziennikarze i redaktorzy. W przypadku bardziej złożonych ilustracji konsultują się z grafikami, którzy podpowiadają, jakie materiały będą potrzebne do pracy (np. fotografie, plany kartograficzne, schematy). Często researcherami są sami infograficy, którzy wyszukują dane z Internetu, archiwum foto, agencji prasowych.

Proste wykresy wykonujemy praktycznie bez zastanowienia, kierując się sprawdzo nymi metodami (wzory, makiety). Sprawy komplikują się w przypadku bardziej zło żonych prac. Tu liczy się pomysł i zdrowy rozsądek, forma nie może przerosnąć treści - mówi Ślusarczyk.

W dziale info graficznym, po restrukturyzacji wydawnictwa, z pięciu infografików zostało tylko dwóch. Bardzo często krótki czas do deadline'u nie pozwala im na realizowanie złożonych projektów. Zdarza się wtedy, że ratunkiem okazuje się ściągnięcie gotowych infografik z agencji, z którymi "Gazeta Wyborcza" ma podpisane umowy.

- Gdy na świecie dzieje się coś ważnego, można spodziewać się, że ludzie z agencji Reutera i GraphicNews przygotują coś ciekawego, wtedy naszym zadaniem jest przekonanie poszczególnych działów do wykorzystania tych grafik, przetłumaczenie ich i dostosowanie do makiety "Gazety". W niektórych przypadkach łączymy elementy z własnego archiwum, z elementami agencyjnymi w taki sposób, by tworzyły spójną całość. I tak (pod presją deadline'u) powstają infografiki nawet w 10 minut.

Trochę lepiej pod względem czasu potrzebnego na wykonanie infografiki wygląda sytuacja w tygodniku "Newsweek Polska", choć Lech Mazurczyk z sekcji infograficznej potwierdza, że i tak czasu jest zawsze za mało, co często wpływa na znaczne uproszczenie grafów.

Lech Mazurczyk

Lech Mazurczyk

- W naszej sekcji pracuje dwóch grafików - mówi. - Co prawda, mamy dwa tygodnie na zaplanowanie i kilka dni na wykonanie infografik, ale projektując skomplikowaną i dokładną pracę, czas ucieka bardzo szybko. Czasami zdarza się tak, że planowane infografiki i teksty spadają i w ogóle nie ukazują się w druku.

Mazurczyk nie używa ołówka ani tabletu do projektowania - pomysł z głowy od razu przenosi na wektory i rastry.

- W redakcji "Newsweeka", tak jak w "Gazecie Wyborczej" nie ma oddzielnego stanowiska researchera. Graficy i dziennikarze spotykają się na kolegium wyprzedzeniowym i planują infografiki, oraz dyskutują o tym, jakie dane będą potrzebne do stworzenia przejrzystego przekazu. Chodzi o wyszukanie jak największej ilości danych, np. do infografiki obrazującej eksplozję w budynku jednej z dzielnic w Warszawie potrzebne są mapy, zdjęcia satelitarne miasta, schematy i plany pomieszczeń. Niestety, na dojazd do miejsca wydarzenia już nie starczyłoby nam czasu - muszą nam wystarczyć dane przygotowane

przez dziennikarzy.

Mazurczyk jest chwalony na wielu designerskich forach dyskusyjnych, lecz sam jest skromny i ciągle dąży do doskonałości w swoich infografikach.

- Co to znaczy infografika? - zrozumiałem to kilka lat temu, patrząc na prace wspaniałego infografika Juana Velasco z Hiszpanii. Jej wszystkie elementy muszą być spójne i nie może być ich ani za dużo, ani za mało. Wyznaję zasadę, że dobra infografika jest jak wiersz + powinien składać się z jak najmniejszej liczby słów - tylko tych potrzebnych. Podobnie jest w przypadku infografiki - tylko że słowa zastąpione są obrazkami.

"Newsweek" dość krótko istnieje na rynku polskim i nie ma wielkiego archiwum elementów do infografik.

- Większość elementów wykonujemy sami, lecz jeśli potrzeba czegoś na szybko, to wymieniamy się w sieci z kolegami po fachu. Miałem także okazję odwiedzić redakcję "Newsweeka"w Stanach Zjednoczonych. Tam w dziale infograficznym pracuje 7 osób. Zafascynowała mnie ogromna baza archiwalna, w której w krótkim czasie można znaleźć najpotrzebniejsze informacje do stworzenia infografiki.

Na pytanie o najtrudniejszą infografikę Lech Mazurczyk odpowiada: - Wspominam nieprzespane noce w pracy i w domu siedząc nad "Titanikiem" (infografika opowiada o tym, że przy lepszej organizacji ekip ratunkowych nie zginęłoby tak dużo ludzi - przyp. red).

Tonący statek ukradł mi 70 godzin z mojego życia

Za oceanem, w redakcji "New York Timesa" dział infograficzny liczy aż 40 osób.

- To chyba najlepiej zorganizowana jednostka graficzna na świecie - mówi , który w latach 1997-2001 dowodził tym działem.

Juan Velasco

Juan Velasco

- Praca w tak dużym zespole pozwala na bardzo dokładne przedstawianie faktów w postaci graficznej. Ponadto "NYT" ma ogromną bazę elementów, gromadzonych od wielu lat w archiwum (ok. 40 tysięcy stworzonych infografik). Przygotowując np. materiał o inwazji wojsk amerykańskich na Irak, infograficy mają do dyspozycji gotowe dokładne mapy terenów, elementy umundurowania, broni, posiadany sprzęt wojskowy armii irackiej.

- Planowanie infografik w tym ogromnym dzienniku wygląda następująco: dyrektor artystyczny uczestniczy w kolegiach poszczególnych działów i wysłuchuje, co wydarzyło się w kraju i za granicą. Potem wspólnie z grafikami organizuje spotkanie, podczas którego zapada decyzja, które historie są najciekawsze do zobrazowania w graficznej formie. Po kolegium zostają wydane dyspozycje researcherom i dziennikarzom, jakich danych będą potrzebowali graficy - mówi Velasco.

Juan, którego Amerykanie do New York Timesa ściągnęli aż z Hiszpanii - z dziennika "El Mundo" - zaczynając pracę nad infografiką, zastanawia się zawsze nad narzędziami.

- Często jest tak, że aby osiągnąć ciepłą infografikę, wykorzystuję ołówek i kreślę wszystko na papierze, potem dopiero skanuję i nakładam kolory w Photoshopie. Oczywiście większa część wykonanych przeze mnie grafów powstaje w cyfrowym dwuwymiarze (w programach wektorowych). Co do trójwymiaru, to staram się go unikać, bo papier gazetowy zgasi wszystkie detale, takie jak cienie czy refleksy. Oczywiście można w 3D wykonać bardzo efektowne ilustracje, ale infografika powinna być na tyle prosto skonstruowana, by nic (zbędne detale) nie utrudniało jej odbioru - podkreśla Obecnie Juan jest właścicielem sieci 5W Infographic, agencji infograficznej, która produkuje infografiki dla gazet z całego świata, m.in.: "National Geographic", "The New York Times", "Reader’s Digest", dla Associated Press, "Technology Review", "Men’s Health", "El Mundo", "El Semanal" (największy magazyn w Hiszpanii), dla francuskich "Play Bac" i "Paris Match".

W agencji pracuje na etacie tylko dwóch grafików, a poza nią wielu freelancerów z Hiszpanii, Francji i Argentyny.

Za dwustronicową infografikę duże magazyny muszą zapłacić 2-3 tys. dolarów.

- Na takie rozkładówki jeden grafik przeznacza od 5 do 8 dni. Pamiętam też taką, którą tworzyłem przez 5 miesięcy. Była to wielka infografika dla "National Geographic" o zmianach klimatycznych. Miała ona 8 stron. Publikowana była w magazynie w kolejnych 5 numerach i przez ten czas wykonywaliśmy różne jej wersje i modyfikacje - wspomina Velasco.

5W Infographic zgromadziła przez trzy lata w swoim archiwum ok. tysiąca infografik.


Zobacz również