Li-Fi czyli sto razy szybciej niż Wi-fi

Estońskie Velmenni zaprezentowało światu nowy sposób transmisji danych. Odbywa się on z pomocą światła emitowanego przez żarówki LED, a jego maksymalna szybkość może wynieść imponujące 224 GB/s.

Ten sposób transmisji danych polega na wykorzystaniu widzialnego światła zamiast fal radiowych. Przy żarówce znajduje się specjalny chip, który koduje wiązkę światła, a urządzenie odbiorcze musi być wyposażone w odpowiedni odbiornik, które deszyfruje przekazywane w ten sposób dane. Technologię taką zaprezentował w 2011 roku profesor Harald Haas. Nie mógł jednak znaleźć żadnej firmy zainteresowanej wdrożeniem jego pomysłu w życie. Velmenni przejęło inicjatywę i zapowiada, że do 2020 roku transmisja Li-fi stanie się konkurencją dla Wi-fi.

Transmisja Li-Fi ma potencjał, jednak posiada też swoje ograniczenia. Główne to zasięg światła - w przeciwieństwie do fal radiowych nie jest ono w stanie przenikać przez ściany i przeszkody. Inna sprawa, że w świetle dziennym nie będzie działać, ponieważ wiązka światła z żarówki rozpraszana będzie przez światło słoneczne. Aczkolwiek w pomieszczeniach, jeżeli żarówki LED umieszczone byłyby na suficie, ma to sens. Kolejna zaleta to fakt, że spektrum światła widzialnego jest 10 tysięcy razy większe niż zakres fal radiowych. Czy Velmenni dotrzyma słowa i zdoła do 2020 roku wprowadzić na rynek tą technologię? Zobaczymy.


Zobacz również