Liberalna krytyka szans nowych członków UE

Kraje Europy Środkowej i Wschodniej są przekonane, że wejście do Unii Europejskiej podniesie ich pozycję konkurencyjną na rynkach światowych. Autorzy najnowszego badania Cato Institute - amerykańskiej fundacji zajmującej się studiami strategicznymi - dochodzą do wręcz odmiennych wniosków.

Według tego liberalnego ośrodka badawczego, Polska i inne kraje Europy Środkowo Wschodniej stracą na konkurencyjności i tempie rozwoju gospodarczego po wejściu w struktury Unii Europejskiej. Powód - balast w postaci nieadekwatnych regulacji i dostosowań do wymogów UE.

Badanie zatytułowane "Powiększenie UE: koszty, zyski i strategie dla Europy Centralnej i Wschodniej" stwierdza, że 8 państw naszego regionu zyska niewątpliwie na zniesieniu barier w handlu i inwestycjach, a od 2010 roku - na uwolnieniu rynku pracy. Jednak członkostwo w Unii niesie ze sobą również bardzo poważne felery. Według Cato Institute, kraje regionu staną się mniej konkurencyjne na rynkach światowych.

"Na charakterystyczną dla siebie protekcjonistyczną modłę UE - podpierając się twierdzeniem o tworzeniu jednorodnego pola gry - zmusza ubogie kraje do adaptacji regulacji i przepisów nieadekwatnych do ich rozwoju ekonomicznego. Ten balast przyczyni się do obniżenia tempa rozwoju gospodarczego" - napisano m.in. w raporcie. Dostosowanie do regulacji europejskich w zakresie prawa pracy, rolnictwa i środowiska znacząco podniesie koszt produkcji, podczas gdy przewidywane w przyszłości ujednolicenie podatków w całym obszarze Unii odbierze jeszcze jedną potencjalną przewagę jej nowych członków.

Instytut rekomenduje nowym członkom podjęcie następujących działań:

- powinni sprzeciwiać się próbom ograniczania konkurencji podatkowej, która może być źródłem ich atrakcyjności dla inwestorów

- ze wszystkich sił powinni także pracować nad odrzuceniem regulacji, które są zdecydowanie zbyt rygorystyczne w stosunku do poziomu rozwoju gospodarczego.

Publikacja stwierdza, że nowe państwa członkowskie powinny oprzeć się na takiej strategii i chronić swoją wolność gospodarczą, aby w końcowym rozrachunku wykazać Starej Europie, jak to reformy przyjazne rynkowi przyczyniają się do wzrostu gospodarczego. "Należy wierzyć, że kraje Europy środkowo Wschodniej będą w stanie wspierać politykę konkurencyjności, zanim zaczną odczuwać konsekwencje i ciężary utrzymywania biurokracji brukselskiej" - wyrażają swoją troskę autorzy raportu w jego konkluzji.


Zobacz również