Liberałowie, konserwatyści i socjaliści

Konserwatyzm to postawa sprzeciwu wobec radykalnej zmiany. Aż do pojawienia się socjalizmu przeciwieństwem konserwatyzmu był liberalizm.

Szczególny kłopot, a zarazem przyczyna wielu nieporozumień wynika z tego, że w rozlicznych sporach pojawia się trudność w rozróżnieniu, kto jest konserwatystą, a kto liberałem. Inaczej jest to rozumiane w Europie, inaczej w Stanach Zjednoczonych. Friedrich August von Hayek precyzyjnie oddzielał liberalizm od konserwatyzmu.

W historii Stanów Zjednoczonych nie ma powielenia konfliktu liberalizm kontra konserwatyzm, dlatego że to, co w Europie nazywano liberalizmem, w USA było tradycją, na której zbudowano system polityczny. W ten sposób obrońca amerykańskiej tradycji jest europejskim liberałem. W konsekwencji specyficznego charakteru nabrały próby przeszczepienia na Nowy Kontynent konserwatyzmu europejskiego. Trudności identyfikacyjne pogłębił fakt, że mniej więcej w tym samym czasie amerykańscy radykałowie i socjaliści zaczęli siebie nazywać liberałami. Europejczyk ma trudności z odnalezieniem i zdefiniowaniem różnic, dlatego że w Stanach Zjednoczonych nadal możliwa jest obrona wolności jednostki (co jest wartością tak ważną dla liberałów) przez obronę tradycyjnych instytucji.

Hayek ustala podziały według europejskiej tradycji, identyfikuje liberalizm poprzez wyeksponowanie tego, czym różni się od konserwatyzmu. O konserwatyzmie pisze, że potrafi "oporem wobec aktualnych tendencji spowalniać niepożądane procesy, ale ponieważ nie wskazuje innego kierunku, nie jest w stanie zapobiec ich toczeniu się (...) dlatego konserwatyzm zawsze był wleczony drogą, której sam nie wybierał".

Rzecznicy Drogi Pośredniej

Liberał musi pytać nie o to, jak szybko i jak daleko mamy się przemieszczać, ale o to, dokąd mamy zmierzać, by w ten sposób świadomie przeciwstawić się koncepcjom, które konserwatyści lansują wspólnie z socjalistami. Tak często bywa, choć te trzy nurty powinny być względem siebie jak trzy wierzchołki trójkąta. Bywa, gdyż konserwatyści podążają za socjalistami, których cechuje wielka energia, i z nimi częściej zawierają kompromisy niż z liberałami. Hayek nazywa konserwatystów "rzecznikami Drogi Pośredniej bez własnego celu", poszukującymi własnego miejsca pomiędzy skrajnościami (oczywiście, chodzi tylko o istotne nurty myśli współczesnej, a nie marginesy), jakie we współczesnym świecie definiuje socjalizm i liberalizm. Uważa, że "admiracja konserwatystów dla swobodnego rozwoju generalnie odnosi się do przeszłości". Chcą oni korzystać z uprawnień państwa, żeby zapobiegać zmianie bądź ograniczać tempo zmian, gdy "spoglądają w przyszłość, opuszcza ich wiara w żywiołowe siły adaptacji, która pozwala liberałowi akceptować zmiany bez obaw, nawet jeśli nie wie, w jaki sposób te konieczne adaptacje się dokonają".


Zobacz również