Liderzy brytyjscy vs. francuscy

Globalizacja oznaczała na ogół globalną ekspansję anglosaskich metod biznesowych. Najsłynniejsza literatura biznesowa charakteryzuje się podstawowym założeniem: najlepsze praktyki muszą być anglosaskie, zwłaszcza amerykańskie.

Podobnie postrzegane było przywództwo - szybki wgląd w asortyment Amazon.com pokazuje, że 20 najważniejszych książek o przywództwie jest napisana o i przez Anglosasów.

Pierwszy wyłom w myśleniu, że model zachodni to model jedyny przyszedł z Japonii w latach 80. Przez moment liderzy biznesu próbowali naśladować japońskie metody. Jednak zawsze kończyło się to porażką: naśladowanie konkurentów nie jest najlepszym sposobem na pokonanie ich. Próbowanie odrobiny kaizen to jak próbowanie odrobiny sushi: można mieć uzasadnioną pewność, że japończycy zrobiliby to lepiej. W końcu Japonia popadła w recesję i Zachód po raz kolejny przyjął za pewnik swoją biznesową wyższość, mimo, że Toyota prześcignęła General Motors i stała się największym na świecie producentem samochodów.

Ostatnio po raz kolejny pojawiło się wyzwanie dla anglosaskiego modelu postępowania. Kupienie przez chińskie Lenovo działu IBM produkującego komputery osobiste można uznać za symbol zmiany warty. Globalizacja nie oznacza już nieuchronnego szerzenia się metod anglosaskich. Istnieją modele alternatywne.

Autorzy artykułu postanowili przeanalizować w pierwszej kolejności francuski model prowadzenia interesów. Porównania z Japonią, Chinami czy Indiami są interesujące, ale potrzeba do nich zbyt dużej liczby zmiennych. Francja i Wielka Brytania są podobne pod względem gospodarczym i częściowo kulturowym.

W ramach badania porównującego style przywództwa francuskie i brytyjskie przeprowadzono ponad 1200 ankiet wśród prezesów firm z obu krajów w sektorze prywatnym i publicznym.

Jedno z pytań dotyczyło cech, które powinien posiadać skuteczny lider. Wśród najczęściej wymienianych w obu krajach 5 cech 3 były wspólne: zdolność radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych, umiejętność podejmowania decyzji i motywowania pracowników. Są to niemal uniwersalne oczekiwania wobec dobrego lidera. Natomiast charyzma i zdolność inspirowania innych były wymieniane przez przedstawicieli obu nacji rzadko.

Francuscy liderzy kładli nacisk na dwie cechy, które na ogół pomijali liderzy brytyjscy: zdolność radzenia sobie w świecie polityki i sieć znajomości. Te umiejętności były oczekiwane od liderów z sektora publicznego i prywatnego. Francuzi uważają, ze jednostka nie może dokonać postępu jeśli nie używa sieci kontaktów, które zostały nawiązane jeszcze podczas studiów na prestiżowej uczelni. Ten stereotyp o dziwo nie obowiązuje w przywiązanej do tradycji Anglii.

W ankietach liderów brytyjskich sieć znajomości wywodzących się z czasów studiów praktycznie się nie pojawiała, jednak środowisko jako takie było bardzo istotne. Różne postrzeganie sieci znajomości przez Brytyjczyków i Francuzów odzwierciedla różne poziomy globalizacji. W gospodarce otwartej, tak jak brytyjska, utrzymywanie starej sieci znajomości ze szkoły jest niemożliwe. Brytyjczycy z otwartymi ramionami witali globalizację, Francuzi w tym czasie głośno wyrażali swoje obawy wiążące się z tym zjawiskiem. W rezultacie widzimy gospodarkę zdominowaną wciąż przez francuskich narodowych czempionów.

Brytyjscy liderzy mówili o dwóch cechach, które liderzy francuscy pomijali: wizja oraz szczerość i uczciwość. To ostatnie połączenie brzmi jak banał powtarzany po ukończeniu przyspieszonego kursu etyki. Jednak w Wielkiej Brytanii nie ma to wiele wspólnego z etyką. Te cechy są tam firmie niezbędne do przetrwania. Jeśli klienci nie wierzą firmie, uciekają od niej, jeśli pracownicy nie wierzą szefowi, odchodzą. Większość liderów zdefiniowała szczerość i uczciwość jako zaufanie. Jednocześnie francuscy respondenci uznali, że nie można ufać liderom brytyjskim z dwóch powodów: język ciała i podejmowanie decyzji.

Angielska powściągliwość sprawia, że Francuzom bardzo trudno odgadnąć co Wyspiarze naprawdę myślą. Natomiast bardzo łatwo jest domyślić się, co gra w duszy Francuzów, zanim jeszcze się odezwą.

Brytyjczycy zazdroszczą Francuzom jakości usług publicznych i jakości życia we Francji. Francuzi natomiast podziwiają ożywienie brytyjskiej gospodarki. Liderzy francuscy podziwiają u liderów brytyjskich zdolności komunikacyjne i umiejętność motywowania. Francuzi uważają: "Podejmujemy decyzję na podstawie intelektualnych argumentów. Później zakładamy, że jeśli wyjaśniliśmy jej powody, wszyscy się zgodzą i będą szczęśliwi. Brytyjczycy nie przywiązują takiej wagi do intelektualnych przesłanek, ale o wiele więcej serca wkładają w przekonanie ludzi i motywowanie ich, gdy już podejmą decyzję".

Autorzy badania zadali jeszcze jedno ważne pytanie swoim rozmówcom: czy różnice w stylach przywództwa w obu krajach mają znaczenie? Odpowiedź większości brzmiała: tak. Te różnice mają znaczenie z trzech powodów: globalizacja, postęp gospodarczy i społeczny i kooperacja polityczna, zwłaszcza w ramach Unii Europejskiej.

Na podstawie: European Business Forum "Leadership: the British versus the French"


Zobacz również