LimeWire: powrót legendy P2P?

Przedstawiciele firmy LimeWire - operatora jednej z najpopularniejszych swego czasu sieci peer-to-peer - poinformowali o planach uruchomienia nowego serwisu muzycznego. Nie będzie on jednak oparty na systemie bezpośredniej wymiany plików - LimeWire idzie śladem Napstera i planuje otworzenie w pełni legalnego sklepu muzycznego.

Firma rozpoczęła już negocjacje z koncernami muzycznymi - są one jednak utrudnione, ponieważ LimeWire wciąż pozostaje w konflikcie prawnym z reprezentującą branżę fonograficzną organizacją RIAA. Korzenie tej sprawy sięgają 2005 r. - wtedy to RIAA oskarżyła operatorów siedmiu najpopularniejszych sieci wymiany plików (w tym również LimeWire) o piractwa i zażądała od nich odszkodowania w wysokości 150 tys. USD za każdy nielegalnie dystrybuowany utwór.

Ze wstępnych zapowiedzi przedstawicieli serwisu wynika, że sklep muzyczny powinien zostać uruchomiony już wkrótce. Na początku jego zasoby będą dość skromne - w momencie startu będzie on oferował nagrania z katalogu zaledwie dwóch wytwórni fonograficznych - IRIS Distribution oraz Nettwerk Productions.

Strona sklepu LimeWire - www.limewire.com/store

Strona sklepu LimeWire - www.limewire.com/store

Wiadomo już, że piosenki nie będą zabezpieczone żadnym systemem DRM - utwory będą miały postać zwykłych plików MP3 z bitrate'm 256kbps. LimeWire planuje sprzedawanie muzyki w dwóch systemach - klient będzie mógł kupować pojedyncze pliki za stałą cenę lub wykupić abonament uprawniający go do pobrania w ciągu miesiąca pewnej liczby utworów. Cennika oraz szczegółowych informacji na temat zasad subskrypcji na razie nie podano.

Więcej informacji: LimeWire.


Zobacz również