"Linux to nasze wspólne dobro"

Giganci świata IT, IBM, Sony i Philips, w porozumieniu z dystrybutorami systemów operacyjnych z rodziny Linux, Red Hatem i Novellem, porozumieli się w sprawie utworzenia niekomercyjnej spółki gromadzącej i ułatwiającej wymianę open source'owych patentów. Open Invention Network ma zajmować się wszelkimi kwestiami związanymi z korzystaniem z linuksowych patentów zarówno przez producentów jak i użytkowników oprogramowania.

Gdyby założenia działalności OIN zyskały szersze poparcie, mogłoby się to stać przyczynkiem do popularyzacji systemów Linux w firmach i zagrozić pozycji Microsoftu. Ten ostatni broni swoich pozycji argumentując, że korzystanie z oprogramowania open source może być ryzykowne z prawnego punktu widzenia (chodzi właśnie o kwestie właściwego wykorzystania rozwiązań patentowanych).

Początkowy "kapitał", jakim dysponuje Open Invention Network to zestaw patentów z zakresu gospodarki elektronicznej (electronic commerce), nabytych od firmy B2B Commerce One by JGR, wchodzącej w skład Novella.

Do tej pory firmy korzystały z patentów chroniąc własne rozwiązania bądź wymieniały się nimi z innymi spółkami. OIN, jak wynika z oświadczeń założycieli, będzie oferować nowy model zarządzania własnością intelektualną, w którym dobrem nadrzędnym będzie rozwój Linuksa, a patenty będą szeroko dostępne.

Przechowalnia open source'owych patentów

Przypomnijmy, że firma Open Source Development Labs przygotowała projekt internetowej bazy danych patentów wykorzystywanych w aplikacjach open source. Zbiór patentów ma być powszechnie dostępny dla społeczności otwartego oprogramowania. Inicjatywa zyskała uznanie dwóch znaczących w środowisku open source organizacji - Free Software Foundation oraz Software Freedom Law Center. Więcej informacji możecie znaleźć w naszym artykule.

Jerry Rosenthal, dyrektor zarządzający OIN (a emerytowany wiceprezes IBM ds. własności intelektualnej) przedstawia rzecz następująco: "Jeśli jakaś firma zgłosi zapotrzebowanie na określoną licencję, udzielimy jej pod warunkiem, że licencjobiorca nie będzie działał na szkodę Linuksa".


Zobacz również