Lionheart: Legacy of the Crusader

Czy w czasie, gdy trwa pościg za nowymi rozwiązaniami, cRPG w stylu retro ma rację bytu? Okazuje się, że tak. Lionheart to nie arcydzieło, ale pomysły ratują go przed porażką

Czy w czasie, gdy trwa pościg za nowymi rozwiązaniami, cRPG w stylu retro ma rację bytu? Okazuje się, że tak. Lionheart to nie arcydzieło, ale pomysły ratują go przed porażką.

Burzliwy wiek XVI. Wojny religijne, najemnicy i lancknechci. Tajemnicze intrygi, Rzeź świętego Bartłomieja, namiętności i kawalerowie walczący w imię praw oraz honoru. Niestety, tego wszystkiego nie znajdziesz w Lionheart, gdyż według zamysłów amerykańskich twórców gry osadzonej we wspomnianym stuleciu, historia potoczyła się innym torem.

Wszystko zaczęło się w XII wieku, podczas wypraw krzyżowych, kiedy król Ryszard Lwie Serce kazał zgładzić jeńców, których wykupienia odmówił sułtan Saladyn. Egzekucja, jak się okazało, była częścią rytuału grupy magów, a jego odprawienie wywołało nieprzewidziany efekt. Na Ziemi pojawiły się hordy duchów, które zaczęły pustoszyć świat. W obliczu zagrożenia król Ryszard i Saladyn połączyli siły i przerwali inwazję nadprzyrodzonych sił, jednak oblicze świata uległo nieodwracalnym zmianom. Pojawiły się dziwne stworzenia, a także nowe rasy ludzi "skażonych" magią. Akcja gry toczy się 400 lat po tych wydarzeniach. Wcielasz się w potomka Ryszarda Lwie Serce - potomka bardzo odległego, rzecz jasna: król pozostawił po swoich wyprawach sporo nieślubnych dzieci. Na początku lądujesz w więzieniu, chwilę później ktoś nasyła na ciebie zabójców, a potem zabawa zaczyna się na dobre.

Specjalność zakładu

Początek tworzenia postaci - rozdział współczynników i wybór rasy.

Początek tworzenia postaci - rozdział współczynników i wybór rasy.

Lionheart opiera się na znanej z cyklu postnuklearnych gier RPG Fallout mechanice SPECIAL - nazwa to skrót od pierwszych liter siedmiu podstawowych współczynników (Strength, Perception, Endurance, Charisma, Intelligence, Agility, Luck). Do wyboru masz cztery rasy: człowieka i trzy istoty noszące piętno magii: sylwanta, demokina i feralkina (związane odpowiednio z magią niebiańską, piekielną i sił przyrody). Przy podejmowaniu decyzji o grze którąś z dodatkowych ras należy pamiętać, że spotykają się one z niechęcią otoczenia.

Dowolnie rozdzielasz punkty między atrybuty, wybierasz dodatkowe cechy, umiejętności i specjalizacje. Na tym etapie również dokonujesz wyboru ducha opiekuńczego (nie musi on być związany z pochodzeniem).

Metoda tworzenia potomka Ryszarda Lwie Serce jest prosta, ale ciekawa. Dla osób, którym nie chce się głowić na tym etapie rozgrywki, przygotowano kilka gotowych postaci. Kiedy bohater zdobywa poziomy doświadczenia, dostaje punkty do rozdzielenia między umiejętności, a raz na kilka poziomów także dodatkowe cechy, na przykład gdy obrażenia przekroczą połowę jego żywotności, adrenalina sprawia, że staje się silniejszy i zaczyna lepiej walczyć. Same umiejętności są podzielone na trzy grupy: jedna obejmuje zdolności związane z walką, druga z magią, trzecia złodziejskie i te, dzięki którym rozwijasz pogawędki z NPC-ami.

W głuszy można znaleźć niezwykłe emanujące magią miejsca. Często są to portale, dzięki którym możesz przenosić się na duże odległości.

W głuszy można znaleźć niezwykłe emanujące magią miejsca. Często są to portale, dzięki którym możesz przenosić się na duże odległości.

Magia jest podzielona na trzy szkoły - boską, plemienną (szamańską) i umysłu. W każdej szkole istnieją cztery podgrupy zaklęć. Zależnie od zainwestowanych punktów, liczba, moc i czas trwania dostępnych czarów rosną. Pula magii, którą dysponujesz, regeneruje się stopniowo, podobnie jak żywotność - ten proces można przyspieszyć, zbierając znalezione po drodze, świecące na niebiesko duchy mana (zdrowie czasami można tak samo zregenerować, zbierając energię z pokonanych wrogów).

Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji!

Pora teraz opowiedzieć trochę o fabule. Bohater, w którego się wcielasz, nie jest postacią, z którą można się w szczególny sposób identyfikować. O interakcjach z przyłączającymi się do niego od czasu do czasu towarzyszami nie ma co mówić - poza chwilą dołączenia lub odłączenia takiej osoby jedyny wybór, jaki masz, to opcja nakazania kompanowi pozostania na miejscu albo podążania za bohaterem.

W kilku miejscach widać pomysłowość twórców. Najoryginalniejszym tego przykładem są buty, w które wstąpił duch Marco Polo - od czasu do czasu w nieoczekiwanych momentach twoje obuwie rzuca komentarze na temat otoczenia (na przykład podczas wyprawy do kanałów: "Chociaż doceniam, że mogę ci towarzyszyć, wolałbym w tej chwili stracić węch".).

Dużo ciekawsze są wszelakie zlecenia, które ma do zrealizowania twoja postać. Jest ich tyle, że nie zabraknie ci zajęć. Są proste zadania typu "pójdź i zabij potwora", jak też takie jak powiększanie bezcennej kolekcji książek jednego z kupców, rozwiązywanie zagadek kryminalnych, poszukiwanie lekarstwa dla szczurołaków. Aby przyłączyć się do którejś z frakcji działających w Barcelonie - głównym miejscu akcji gry - trzeba solidnie na to zapracować.

Trwa walka z wodnymi potworkami vodyanoi. Prawdziwy Cervantes nie uwierzyłby, że takie mieszkają w Hiszpanii.

Trwa walka z wodnymi potworkami vodyanoi. Prawdziwy Cervantes nie uwierzyłby, że takie mieszkają w Hiszpanii.

Niektóre misje składają się z kilku etapów. Inne zlecenia wykluczają się wzajemnie i stawiają cię przed koniecznością wyboru drogi, którą podążysz (tak jest na przykład z misjami, od których zależy, czy będziesz w stanie przyłączyć się do danej frakcji).

Zabawnym elementem gry jest obsada. Od czasów Kronik młodego Indiany Jonesa chyba żaden bohater nie spotkał na swej drodze tylu sławnych postaci. Twoim opiekunem jest Leonardo da Vinci, w grze spotykasz między innymi wielkiego inkwizytora Thomasa Torquemadę, pisarzy Williama Shakespeare'a i Miguela Cervantesa, konkwistadora Hernana Corteza. Okoliczności spotkania z nimi są zabawne, a misje, w czasie których rozmawiasz z tymi osobistościami, należą do najbardziej pomysłowych w całej grze. Na przykład Cervantes przypomina bohatera swej znanej powieści don Kichota. Może stać się twoim towarzyszem podróży, gdy zaoferujesz mu pomoc w odnalezieniu i pokonaniu urojonej przez niego bestii (ostatecznie stawia jej czoło przy wiatraku, nieopodal miasta). Pomysł na włączenie do fabuły znanych nazwisk zdaje egzamin, nawet jeśli ma się świadomość, że obecność wszystkich w jednym miejscu i czasie jest absurdalna (na przykład Leonardo da Vinci zmarł pół wieku wcześniej, zanim William Shakespeare przyszedł na świat).

Tu jednak chodzi o dobrą zabawę, a na jej użytek można sobie pozwolić na zawieszenie niewiary - pod warunkiem że gracz jest świadomy tych nieścisłości historycznych. W przeciwnym razie Lionheart może go nieźle wkurzyć.

Marco Polo tysiące przebył mil...

Jak zwykle w grach RPG, aby wykonać jakieś zadanie, trzeba się nachodzić. Barcelona i jej okolice są bogate w atrakcje - jeśli nie spotkasz postaci, które mają dla ciebie jakieś zadania (albo są potrzebne do wykonania misji), odnajdziesz potwory albo nawet zakopane skarby. Ze względu na te ostatnie warto pamiętać, aby cały czas mieć włączoną opcję przeszukiwania okolicy, gdyż złoto zakopano w najdziwniejszych miejscach. W okolicach miasta zostały też rozmieszczone kryształy, dzięki którym możesz się teleportować do dalszych lokacji bez konieczności przechodzenia całej trasy (po prostu wybierasz punkt na mapie). To przyjemne rozwiązanie, które eliminuje konieczność mozolnego pokonywania tej samej trasy tam i z powrotem.

Po wykonaniu głównych misji w mieście, twój bohater ruszy w dalszą drogę. Czeka go jeszcze sporo atrakcji.

Wiadomo że wyprawy obfitują w niebezpieczeństwa. Niektórzy przeciwnicy są łatwi do pokonania, a niekiedy można się z nimi uporać bez konieczności walki. Jeśli dobrze poprowadzisz rozmowę, wyciągniesz pieniądze od niezbyt rozgarniętego łotrzyka nawet wówczas, gdy to on był napastnikiem. Przeciętne potwory nie stanowią wielkiego wyzwania, chyba że obskoczy cię kilka jednocześnie - wtedy robi się gorąco. Niektóre stwory potrafią uprzykrzyć ci życie specjalnymi mocami - trolle palą ogniem, ożywieńcy spowalniają czarami, inne monstra posługują się truciznami. O wiele twardszy orzech do zgryzienia stanowią tacy przeciwnicy, jak opętany przez ducha Chan goblinów, którego zabicie jest jedną z ważniejszych misji do wykonania. Aby stawić mu czoło, trzeba mieć na podorędziu pokaźną liczbę zaklęć i dużo napojów leczniczych. W przeciwnym razie walka skończy się szybko i niewesoło.


Zobacz również