List blogerów do ministra Bogdana Zdrojewskiego. Chcą po 100 zł "za możliwość czytania ich blogów"

Minister Bogdan Zdrojewski ma "możliwość czytania blogów". Idąc tokiem rozumowania twórców ustawy o opłacie audiowizualnej powinien więc płacić ich autorom?

Abonament RTV to kontrowersyjny temat. W niedawnej wypowiedzi Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego, potwierdził, że mająca go zastąpić opłata audiowizualna będzie czymś w rodzaju podatku. Nie będzie bowiem pobierana za odbiór programu telewizyjnego, czy radiowego, ale za możliwość tego odbioru, więc czy z niej skorzystamy, czy też nie i tak będziemy musieli zapłacić.

Wasza reakcja na te słowa była dosyć zdecydowana:

"Idąc za tokiem myślenia Zdrojewskiego, każdy ma możliwość popełnienia przestępstwa a zatem i tu mam problem, czy więzienie, czy może prace społeczne?" - napisał "jarek"

"O od kiedy opłata za możliwość oddychania ?" - pyta z kolei "wjw"

Pojawiły się też bardziej "optymistyczne" wpisy:

"a ja mam matule emerytke...mogą mnie cmoknąć w pompkę"

Blogerzy odpowiadają

Dzisiaj na słowa ministra Bogdana Zdrojewskiego zareagowali też blogerzy, którzy przesłali na jego skrzynkę e-mil następujący list:

"Szanowny Panie Ministrze

W związku z przedstawionym przez Pana ministerstwo projektem opłaty audiowizualnej, którą wg Pana wypowiedzi przytoczonej przez „Gazetę Wyborczą” „nie będzie pobierana za faktyczne korzystanie z programów nadawców publicznych, ale za możliwość odbioru programów” wzywamy Pana do zapłaty za możliwość czytania naszych blogów umieszczonych w Internecie, nawet jeśli Pan faktycznie z tej możliwości nie korzysta. Wszyscy bowiem powinni być równi wobec prawa i nikt nie powinien być dyskryminowany. Skoro fakt zapewniania przez państwo możliwości odbioru programów nadawców publicznych uzasadnia Pana zdaniem pobieranie opłaty od każdego, kto potencjalnie może z niej skorzystać, to powinien Pan się zgodzić, że zapewnianie przez nas możliwości czytania naszych blogów również uzasadnia pobieranie takiej opłaty. Liczymy więc na to, że zapłaci Pan każdemu z nas po 100 złotych rocznie (na tyle wyceniamy wartość tej usługi) i namówi Pan swoich kolegów z rządu i partii do tego samego."

Pełną listę podpisujących się pod listem blogerów znajdziecie na blogu Jacka Sierpińskiego.

___________

No cóż, Pan Zdrojewski może się teraz wybronić chyba jedynie "matulą emerytką"...


Zobacz również