Lowry Digital Images - "Gwiezdne Wojny" na świeżo

Od 1977 roku, saga "Gwiezdnych Wojen" została obejrzana przez setki milionów widzów na całym świecie i zarobiła ponad 3 miliardy USD. Pod koniec września cała trylogia ukazała się w odświeżonej postaci na płytach DVD. Ciężka praca nad przywróceniem filmom oryginalnego blasku, odbywała się w murach kalifornijskiego studia Lowry Digital Images.

Jak twierdzi John Lowry, szef Lowry Digital Images, największym wyzwaniem podczas odmładzania trylogii "Gwiezdnych Wojen" było pozbycie się wszelkiego typu zakłóceń, zarysowań i innych uszkodzeń wynikających z dużej popularności filmów, a co za tym idzie, znacznego zużycia taśmy filmowej.

W pierwszym etapie produkcji zremasterowanej wersji "Gwiezdnych Wojen" należało przetworzyć kliszę na postać cyfrową, przy pomocy specjalnych skanerów filmowych. Każda klatka filmu musiała zostać odczytana przez sensor CCD skanera i zamieniona na postać cyfrową - plik przeznaczony do dalszej obróbki komputerowej (przetworzenie jednej klatki zajmowało średnio 4 sekundy). Plik zawierający obraz pojedynczej klatki filmu miał rozmiar dochodzący do 70 MB. Co ciekawe, każda z części trylogii składała się średnio ze 180 tysięcy takich klatek.

Ta ogromna ilość danych wymagała oczywiście odpowiedniego miejsca na obróbkę. W podziemiach Lowry Digital Images, na potrzeby rekonstrukcji podobnych, hollywoodzkich klasyków, zbudowano centrum komputerowe, dysponujące 400 TB (terabajtami) wolnej przestrzeni dyskowej. Sercem centrum jest 600 komputerów - dwuprocesorowych Macintoshy PowerMac z układami PowerPC G5 o częstotliwości 2 GHz. Każda z maszyn odpowiedzialna była za przetworzenie innej klatki. Pracę ogromnego centrum przejmuje na końcu mała armia specjalistów od efektów specjalnych, którzy dokładnie analizują wszystkie ujęcia sagi "Gwiezdnych Wojen".


Zobacz również