Lustrzanki

Marzenie większości zaawansowanych użytkowników aparatów cyfrowych - lustrzanka - od kilku miesięcy jest bardziej realne. Pojawiły się tańsze modele SLR Canona i Nikona. Lada chwila w sprzedaży znajdą się także odpowiedniki Koniki Minolty i Olympusa.

Marzenie większości zaawansowanych użytkowników aparatów cyfrowych - lustrzanka - od kilku miesięcy jest bardziej realne. Pojawiły się tańsze modele SLR Canona i Nikona. Lada chwila w sprzedaży znajdą się także odpowiedniki Koniki Minolty i Olympusa.

Canon EOS 20D

Canon EOS 20D

Czym się różnią typowa kompaktowa cyfrówka i cyfrowy aparat SLR, czyli lustrzanka? Na pierwszy rzut oka sposobem, w jaki aparat pokazuje podgląd fotografowanej sceny. Generalnie w aparatach kompaktowych do optycznego podglądu fotografowanego motywu służy celownik optyczny (zwany też lunetką), umieszczony w pobliżu obiektywu. W lustrzankach fotografowaną scenę obserwujemy przez obiektyw, którym rejestrujemy zdjęcie. Pozwala to uniknąć paralaksy, czyli przesunięcia podglądanego kadru względem rejestrowanego na filmie lub matrycy. Czy warto zatem inwestować kilka tysięcy złotych w lustrzankę tylko dlatego, żeby móc patrzeć przez obiektyw? Kiedy fotografujemy kompaktem z włączonym panelem LCD, podgląd kadru też przecież pochodzi z obiektywu, tyle że obraz widzimy w formie elektronicznej. Wybierającym lustrzanki chodzi jednak nie tylko o to. Aparaty SLR charakteryzują się niemal do perfekcji dopracowaną ergonomią (zaawansowane kompakty budową nawiązują przecież do lustrzanek), szybkością działania (gotowość urządzenia do pracy, liczba ujęć na sekundę) oraz możliwością wymiany optyki (na rynku pojawiły się, co prawda, modele lustrzanek z niewymienną optyką, ale było ich mało).

Dokup cyfrowe body

Gdy dysponujesz obiektywami do analogowych lustrzanek, sprawdź, czy nie da się ich wykorzystać do zapisania obrazu z pikseli. Dowiedz się, czy producent twoich obiektywów proponuje już cyfrowe body. Jeśli dysponujesz optyką Canona z serii EOS, masz do wyboru kilka różnych korpusów tego producenta. Jeśli używasz szkieł Nikona, oferta jest znacznie szersza - lustrzanki Nikona, Fujifilm lub Kodak.

Tanie modele

Przekrój cyfrowej lustrzanki Nikona.

Przekrój cyfrowej lustrzanki Nikona.

Pierwsze modele cyfrowych lustrzanek były tak drogie, że właściwie nieosiągalne dla przeciętnego wielbiciela elektronicznej fotografii. W ubiegłym roku nastąpił przełom - Canon zaoferował tani model SLR, EOS 300D za ok. 5000 zł. Pomysł okazał się sukcesem i początkowo na ten model było tylu chętnych, że dystrybutorzy nie nadążali ze sprowadzaniem. Po pojawieniu się pierwszego konkurenta - Nikona D70 - sprzedaż EOS zaczęła maleć. Teraz lepiej dopracowany D70 sprzedaje się jak przysłowiowe świeże bułeczki. Zobaczymy, jak rynek zareaguje na pojawienie się kolejnych "tanich" modeli w segmencie SLR.

Konica Minolta zaprezentowała cyfrową lustrzankę Dynax 7D, wyposażoną - podobnie jak wyżej opisani konkurenci - w matrycę o rozdzielczości 6 milionów pikseli. Jest to dość solidny produkt, choć nie zaskakuje parametrami technicznymi - naszym zdaniem, konstruktorzy mogli użyć dokładniejszego sensora. Bardzo dobrze oceniamy natomiast pomysł użycia dużego wyświetlacza LCD - zastosowano panel aż 2,5-calowy. Aparat współpracuje z optyką Minolta AF, stosowaną także w analogowych aparatach Dynax.

Znacznie ciekawiej pod względem rozdzielczości matrycy prezentuje się druga cyfrowa lustrzanka z wymienną optyką Olympusa. Model E-300 wyposażono w niewielki (17,3x13 mm) sensor o rozdzielczości 8 milionów pikseli. Aparat wykorzystuje obiektywy z nowej serii Zuiko Digital/FourThirds, których po raz pierwszy użyto w profesjonalnej lustrzance E-1.

Rynek w lustrzanki bogaty

W tabeli przedstawiamy najpopularniejsze, naszym zdaniem, modele cyfrowych lustrzanek. Możesz tam znaleźć aparaty przeznaczone tylko dla profesjonalistów - na przykład Canon EOS 1 Ds Mark II, kosztujący ponad 30 tys. zł czy sporo tańszy najwyższy model Nikona. Gorsze możliwości techniczne prezentują cyfrówki za ok. 10 tys. zł oraz wyżej opisane "tanie lustrzanki".

Oszukana ogniskowa

Gdy interesuje cię zakup cyfrowego body, pamiętaj o pewnej właściwości większości tych urządzeń. Gdy połączysz korpus z którymś obiektywem, wydłuży się jego ogniskowa (np. 1,6 razy), ponieważ większość lustrzankowych matryc CCD lub CMOS jest mniejsza (23,7x15,7 mm) niż klatka tradycyjnego filmu (24x36 mm), do której optyka była projektowana. Rejestrowany jest jedynie środkowy fragment kadru, co daje efekt na pierwszy rzut oka podobny do tego, jaki uzyskałbyś, stosując obiektyw o dłuższej ogniskowej. O teleobiektywy nie trzeba się martwić (z ogniskowej 100 mm zrobi się 150 mm), ale może być problem z wykonywaniem zdjęć szerokokątnych. Trzeba będzie użyć rzadkich dotąd obiektywów o ogniskowej np. 18 mm. Canon wychodzi swoim klientom naprzeciw, oferując w zestawie z modelem EOS 300D i 20D tani obiektyw 18-55 mm.


Zobacz również