MAC nie jest komputerem

Pomimo że marketing Apple'a promował Power Maca G4 jako superkomputer w pojedynczym układzie, a należący do Virginia Tech superkomputer został zbudowany z 1100 Power Maców G5, to i tak Macintosh zawsze będzie kojarzony ze sposobem komunikacji, a nie z szybkością wykonywania obliczeń.

Pomimo że marketing Apple'a promował Power Maca G4 jako superkomputer w pojedynczym układzie, a należący do Virginia Tech superkomputer został zbudowany z 1100 Power Maców G5, to i tak Macintosh zawsze będzie kojarzony ze sposobem komunikacji, a nie z szybkością wykonywania obliczeń.

Pierwszy Macintosh, którego Steve Jobs wyciągnął z torby w 1984 roku, potrafił się komunikować z użytkownikiem - i to dosłownie. Dzięki dołączeniu do Maców aplikacji MacWrite i MacPaint, rozpoczęła się rewolucja związana z komputerowym składem publikacji (DTP).

W połowie lat 90. ubiegłego stulecia mogliśmy zaobserwować nadejście kolejnej rewolucji w zakresie komunikacji - chodzi tu oczywiście o Internet. Kiedy przygotowywałem pierwsze publikacje z serii Internet Starter Kit for Macintosh, ujrzałem, że Mac pozwala zwyczajnym ludziom na komunikację poprzez Sieć. Stało się to swego rodzaju dziedzictwem Apple'a - wielu użytkowników do tej pory wykorzystuje swoje Macintoshe głównie do obsługi poczty elektronicznej, surfowania po sieci i wysyłania błyskawicznych wiadomości.

Dzięki Mac OS-owi X Apple jeszcze bardziej zintegrował różne formy komunikacji internetowej z Makiem. Program Mail, Safari i iChat szybko stały się standardem, a żadna inna kamera nie sprawdza się lepiej od iSighta podczas pogawędek wideo.

Również internetowe usługi Apple'a są ściśle związane z komunikacją. Apple zrewolucjonizował świat muzyki sprzedawanej poprzez sieć dzięki idealnej integracji sklepu iTunes Music Store z programem iTunes. Konto.Mac wzbogaca system OS X oraz iAplikacje takimi funkcjami, jak udostępnianie plików na iDisku oraz publikowanie zdjęć w Internecie za pomocą przycisku HomePage w aplikacji iPhoto. Ten trend będzie widoczny również w przyszłości. Apple pomoże w obsłudze komunikacji internetowej poprzez łatwe w użyciu aplikacje, które zastąpią przeglądarki ogólnego przeznaczenia.

Obserwuję również podstawowe technologie komunikacyjne Apple'a, takie jak AirPort, Bluetooth, Rendezvous, iSync, Address Book i iCal. Dzięki nim możliwe jest wiele różnych rzeczy - Macintosh wyposażony w kartę AirPort Extreme, program iChat i kamerę iSight stanowi świetny panel komunikacyjny w stylu znanej kreskówki "Jetsonowie". Telefony komórkowe z Bluetooth zapewniają użytkownikom PowerBooków dostęp do Internetu z dowolnego miejsca, w którym jest zasięg, a protokół Rendezvous ułatwia łączenie urządzeń sieciowych z komputerem. Integracja programów iSync, Address Book i iCal wskazuje, że pewnego dnia będziemy mogli z łatwością wymieniać informacje pomiędzy aplikacjami, urządzeniami i ludźmi. W przyszłości wysłanie zaproszenia na obiad nie będzie już wymagało wysyłania informacji kontaktowych poprzez e-mail lub komórkę.

Co jeszcze? Tożsamość. Apple to jedna z niewielu firm, które mogą promować i integrować otwarte standardy internetowe dla rozwiązania problemów z tożsamością, co pozwoli wyeliminować kakofonię adresów e-mailowych, numerów telefonicznych i pseudonimów, których używamy każdego dnia. Będzie to kolejne wspaniałe dziedzictwo Macintosha.

Adam C. Engst jest wydawcą biuletynu informacyjnego TidBits, a także autorem wielu książek technicznych, włącznie z bestsellerową serią Internet Starter Kit (Hayden Books).


Zobacz również