MDK 2

Inwazja Obcych na naszą planetę po raz kolejny stała się tłem dla gry komputerowej – drugiej części MDK. Stwory pod dowództwem wielkiego i obrzydliwego Szwing-Szwanga postanowiły opanować Ziemię i anihilować jej mieszkańców. Jako pierwszy agresję wykrył szalony naukowiec Fluke Hawkins, który w obronie Ziemian wysłał swojego sprzątacza, Kurta Hectica. Dzielny zamiatacz pokonał hordy najeźdźców poczym dumny wrócił do domu. Szczęście Ziemian nie trwało zbyt długo, gdy tylko Kurt zdążył usiąść i wysączyć browar z pracodawcą, radar wykrył kolejne statki kosmitów.

Inwazja Obcych na naszą planetę po raz kolejny stała się tłem dla gry komputerowej – drugiej części MDK. Stwory pod dowództwem wielkiego i obrzydliwego Szwing-Szwanga postanowiły opanować Ziemię i anihilować jej mieszkańców. Jako pierwszy agresję wykrył szalony naukowiec Fluke Hawkins, który w obronie Ziemian wysłał swojego sprzątacza, Kurta Hectica. Dzielny zamiatacz pokonał hordy najeźdźców poczym dumny wrócił do domu. Szczęście Ziemian nie trwało zbyt długo, gdy tylko Kurt zdążył usiąść i wysączyć browar z pracodawcą, radar wykrył kolejne statki kosmitów. W tym właśnie momencie ty wkraczasz do akcji.

Na pierwszy ogień idzie zbawca ludzkości, wyposażony w unowocześniony kombinezon ze spadochronem, wspaniały karabinek snajperski (ze 100-krotnym zoomem) oraz całą masę gadżetów. Niestety dzielny rycerz w czarnym skafanderku szybko zostaje pojmany i na pierwszy plan wysuwa się pies-cyborg, którego znamy już z części pierwszej, kiedy to pomagał nam zrzucając napalm na wroga. Nasz kochany czworonóg w każdej łapce - a ma ich cztery - dzierży pokaźnej wielkości spluwę jak również piekielnie szybkie działko. Anihilacja wroga sprowadza się do nerwowego kilkania myszką i oglądania zielonego szlamu wydobywającego się z setek rozchlapanych ciał. Cud, miód i orzeszki! Niestety, Max jest najbardziej ukierunkowaną postacią, gdyż wszystko musi załatwić ręcznie. Nie ma tu mowy o użyciu intelektu, wszystko trzeba robić siłą. Jego ekwipunek to plecak rakietowy, którego zapas paliwa starcza niestety na bardzo krótko. Oczywiście, są punkty uzupełniania energii, lecz nie jest to takie proste, jakby się mogło wydawać.

Ostatnim z trójcy jest nasz zwariowany doktorek. Każdy, kto kiedykolwiek widział naukowca w białym kitlu stwierdzi, że nie ma on szans na przeżycie w normalnym świecie, a co dopiero w świecie MDK2! Fluke – bo takie nadano mu imię - obdarzony jest niespotykanie wysokim IQ, niczym McGyver, ze zwykłych przedmiotów tworzy śmiercionośną broń. Teraz już zawsze będziesz wiedział, że po zmieszaniu sosu tabasco, paru szmat, butelki i odrobiny ognia otrzymasz jeden z najważniejszych wynalazków XX wieku - koktajl Mołotowa. Innym przykładem jest suszarka do rąk i kilka rur, które po odpowiednim połączeniu stanowią doskonałą broń przeciwko Obcym.

Każdy z etapów to zakręcony jak chiński termos labirynt. Poziomy są diabelnie skomplikowane. Dla mniej wprawionych graczy ciągłe save'owanie może być nieco upierdliwe. Z upływem czasu gra staje się coraz trudniejsza, więc jeśli nie masz sprawnych paluszków lepiej od razu daj sobie spokój.

Oprawa graficzna każdego gracza powinna przyprawić o ślinotok. Obraz widziany na ekranie monitora jest wręcz idealny. Co ciekawe gra ma śmiesznie niskie wymagania sprzętowe, całość bezproblemowo „pomyka” już na P266 z 8MB kartą graficzną!

Wydanie 79 zł na MDK 2 było trafnym wyborem. Gra nie jest nowatorska, lecz sprytne wykorzystanie starego patentu na pewno pomoże jej w zdobywaniu kolejnych fanów. Całość wygląda po prostu extra. Polecam!


Zobacz również