MP3 - Muzyczne Piractwo do 3 potęgi?

Większość naszych Czytelników zapewne spotkała się już z terminem "MP3". Za tym tajemniczym skrótem kryje się najnowocześniejszy obecnie standard stratnej kompresji danych audio.

Większość naszych Czytelników zapewne spotkała się już z terminem "MP3". Za tym tajemniczym skrótem kryje się najnowocześniejszy obecnie standard stratnej kompresji danych audio.

Oferuje on ponad 10-krotne zmniejszenie rozmiarów plików dźwiękowych przy praktycznie niesłyszalnym dla ludzkiego ucha pogorszeniu jakości nagrania. MP3 to początek nowej ery w technologii audio - ery, w której rolę odtwarzaczy kompaktowych i magnetofonów przejmie nasz poczciwy komputer domowy.

Standard MP3 (MPEG layer 3, czyli trzeciego poziomu) to rezultat prac znakomitej grupy badawczej znanej jako Moving Picture Experts Group. Ten - założony w 1988 r. i ściśle współpracujący z organizacją ISO (International Organisation for Standarization - Międzynarodowa Organizacja ds. Normalizacji) - komitet jest odpowiedzialny za prace nad nowymi technologiami stratnej kompresji multimedialnych danych. Rezultatami ich badań jest doskonały standard MPEG-2 (public domain), stosowany m.in. w cyfrowych dyskach wideo (DVD).

Z czasem proponowane przez MPEG rozwiązania pozwalają na lepszą kompresję danych multimedialnych przy jednoczesnym zachowaniu bardziej zbliżonej do oryginału jakości obrazu czy dźwięku. Standardy audio MPEG pierwszego i drugiego poziomu nie były zadawalające. Zapisany za ich pomocą dźwięk miał jakość zdecydowanie gorszą od oryginału, jednocześnie poziom kompresji nie był aż tak zaskakująco wysoki. Przełom nastąpił wraz z powstaniem MPEG trzeciego poziomu. Standard ten pozwala bowiem na umieszczenie na typowej płycie kompaktowej nie 76 minut, lecz aż ok. 15 godzin muzyki. A nawet prawdziwy audiofil będzie miał problemy ze stwierdzeniem, czy muzyka pochodzi z płyty CD audio, czy pliku MP3 (pod warunkiem posiadania dobrej klasy karty dźwiękowej).

Tajemnica silnego wskaźnika kompresji MPEG layer 3 przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości nagrania polega na oszukaniu ludzkiego ucha, które, jak się okazuje, jest instrumentem nader nieperfekcyjnym. Otóż w wyniku długotrwałych badań ustalono, że znaczna część elementów nagrań muzycznych jest przez nasz mózg w rzeczywistości ignorowana. Ucho ludzkie nie jest w stanie wychwycić wszystkich niuansów słuchanego dźwięku. Wystarczyło więc ustalić, jakie konkretne frazy można z nagrania na tyle bezboleśnie usunąć, aby w efekcie wydawało się, iż dźwięk pozostał nie zmieniony. Efektem jest trzeci poziom standardu MPEG.

Wszystko ma swoją cenę

Niestety, do odtwarzania plików MP3 niezbędny jest komputer znacznej wydajności. Oczywiście, sama jakość dźwięku zależy od posiadanej karty muzycznej, lecz należy pamiętać, że dekodowanie plików MP3 wymaga sporej mocy obliczeniowej procesora. Absolutną koniecznością jest więc posiadanie komputera klasy Pentium. Im szybszy zegar, tym większa szansa, że wraz ze słuchaniem ulubionej muzyki można będzie na komputerze robić co innego. Programy do odtwarzania i tworzenia plików MP3 to na razie jedynie pakiety shareware i public domain - standard ten bowiem nie wszedł jeszcze do powszechnego użycia. Należy także wspomnieć, że samodzielne kompresowanie muzyki do formatu MPEG trzeciego poziomu jest czasochłonne i także wymaga zarezerwowania na ten cel sporej części zasobów komputera.

Jednak przy wciąż wysokiej tendencji rozwoju technologii komputerowych nie stanowi to wielkiego problemu. Procesor Pentium to w dzisiaj praktycznie standard, a znaczną część ulubionych utworów - już zakodowaną w formacie MP3 - można uzyskać z... Internetu oczywiście. Niestety, większość z nich to fonograficzne piractwo.

Piractwo fonograficzne - nowa odsłona

Standard MPEG layer 3, który wszedł do powszechnego zastosowania stosunkowo niedawno, natychmiast pociągnął za sobą pojawienie się nowej formy piractwa. Ponieważ pliki MP3 zajmują niewiele miejsca (średnio ok. 2-3 MB dla 3-minutowego nagrania), część użytkowników komputerów wpadła na oczywisty pomysł, że przesyłanie ich przez Internet nie powinno stanowić problemu. W efekcie w cyberprzestrzeni powstała już ogromna liczba pirackich witryn, oferujących bezpłatnie najnowsze hity, zapisane w formie MP3. Serwisy takie dostępne są tylko dla "wtajemniczonych" internautów, znających adresy odpowiednich serwerów.

Na szczęście, piractwo z wykorzystaniem MP3 na razie nie stanowi dla przemysłu fonograficznego dużego zagrożenia. Wynika to z faktu, iż nadal na świecie jest niewielka grupa zaawansowanych użytkowników komputerów osobistych, zaś technologia MPEG layer 3 nie została jeszcze np. wbudowana jako standardowy element wyposażenia w system operacyjny Windows. Poza tym niewielu użytkowników Sieci potrafi dotrzeć do "warezowych" witryn z pirackimi nagraniami (choć tak naprawdę wystarczy zadać pytanie o "mp3" w dowolnej wyszukiwarce, np. http://www.hotbot.com, a natychmiast pojawi się kilka "gorących" linków).

Mimo to koncerny fonograficzne podejmują działania mające ukrócić, a raczej ograniczyć, nową formę piractwa. Dowodem na to jest m.in. opublikowany w piśmie CU Amiga list szefa Geffen Records do operatora jednego z nielegalnych serwisów muzycznych, działającego na WWW (list zawierał żądanie zlikwidowania strony pod groźbą pociągnięcia do odpowiedzialności karnej - skutek był natychmiastowy, witryna została przez autora zamknięta). No cóż, hakerzy chyba zapomnieli, że szefowie firm fonograficznych także mają dostęp do Internetu.

Nowa forma sprzedaży muzyki?

Dostrzegając zagrożenie nową forma piractwa, firmy fonograficzne poszły po rozum do głowy i odnalazły w MP3 nową możliwość zwiększenia dochodów. Dotychczas takie standardy, jak Real Audio czy MPEG layer 2 były wykorzystywane np. w internetowych księgarniach muzycznych, aby umożliwić użytkownikom przesłuchanie fragmentu płyty przed jej zakupem. Oczywiście, jakość nagrania pozostawiała wiele do życzenia. Przy zastosowaniu MP3 możliwe byłoby jednak przesłanie osobie zainteresowanej w pełni wartościowego nagrania, bez potrzeby posługiwania się kosztownymi nośnikami typu kaseta czy płyta kompaktowa! Klient sklepu muzycznego mógłby zatem, po uiszczeniu opłaty kartą kredytową, otrzymywać zamówiony singiel w liście przesłanym za pomocą poczty elektronicznej lub pobrać go bezpośrednio z WWW.

Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że wkrótce taka forma sprzedaży muzyki upowszechni się, zaś ceny nagrań zdecydowanie spadną (oszczędność na nośnikach, poligrafii, lokalach itp.). My zaś, zamiast nosić w kieszeni spodni walkmana, będziemy słuchać najnowszych hitów, trzymając w teczce przenośny komputer.

Osoby zainteresowane tematem MP3, poszukujące szczegółowych definicji, oprogramowania czy też dodatkowych informacji zapraszam na następujące strony WWW:

http://www.mpeg.org/~tristan/MPEG/mp3.html - pod tym adresem znajdziemy ogromną liczbę linków do innych stron związanych z MP3 - zarówno informacyjnych, jak i oferujących oprogramowanie

http://ds.dial.pipex.com/beast/mp3/faq.htm - wyczerpujący opis technologii MP3, niestety po angielsku.


Zobacz również