MPAA powinna zająć się największymi wytwórniami. Tam piractwo kwitnie!

Serwis TorrentFreak opublikował bardzo interesujące dane, z których wynika, że pracownicy największych amerykańskich wytwórni filmowych pobierają i udostępniają chronione prawem treści...

Reprezentująca amerykańskie koncerny filmowe organizacja MPAA (Motion Picture Association of America) przekonuje, że nieprawne działania "złodziei" pobierających/udostępniających filmy w Internecie powodują, iż tracą one co roku miliardy dolarów wpływów. Co pewien czas słyszymy też o zakończonych sukcesem działaniach prawnych, w wyniku których złapana na piractwie osoba/firma musi zapłacić wielotysięczne, a nawet milionowe kary.

Czy jednak problem ten jest tak oczywisty, jak przedstawia nam to MPAA? Wielu z nas z pewnością ma tutaj poważne wątpliwości. Dotyczą one np. sposobu wyliczania wspomnianych "utraconych zysków", gdyż jak można twierdzić, że osoba pobierająca jakiś film z pewnością poszłaby na niego do kina? Przecież to bzdura. Potwierdza to bardzo kontrowersyjna akcja skierowana przeciwko serwisowi MegaUpload, którego zamknięcie miało się pozytywnie odbić na kieszeniach wytwórni filmowych. Jak przekonują jednak badacze z Munich School of Management i Copenhagen Business School, nie do końca jednak tak się stało.

W przypadku wielkich produkcji mieliśmy co prawda do czynienia z niewielkim wzrostem przychodów, lecz w przypadku małych i średnich, które nie mają funduszy na prowadzenie zakrojonej na szeroką skalę kampanii reklamowej, możemy mówić o przeciwnej tendencji. Dlaczego? Dlatego, że wspierane one były darmową promocją (w formie polecania) właśnie przez użytkowników serwisów takich jak MegaUpload.

W podsumowaniu badacze nie mieli ciekawych informacji dla całej branży filmowej: straty mniejszych wytwórni nie zrekompensowały zyski największych, które reprezentowane są przez MPAA. Jeżeli więc dalej tak pójdzie możemy być świadkami "wykoszenia" mniejszych wytwórni z rynku, z czego pewnie będą się cieszyć ich więksi konkurenci. My jako konsumenci z pewnością byśmy na tym stracili.

Przejdźmy już jednak do rzeczy, czyli do ciekawych danych zaprezentowanych przez serwis TorrentFreak, które udostępniła monitorująca aktywność BitTorrent firma Scaneye. Wynika z nich, że organizacja MPAA powinna się również zająć swoimi najważniejszymi klientami, czyli wytwórniami takimi jak Paramount Pictures, Warner Bros., Disney, Sony Pictures i 20th Century Fox. Okazało się bowiem, że ich pracownicy w godzinach pracy swobodnie pobierają pirackie treści, co potwierdzają poniższe przykłady:

Dowód na pirackie praktyki pracowników największych wytwórni filmowych

Dowód na pirackie praktyki pracowników największych wytwórni filmowych

Oj nieładnie, bardzo nieładnie to wygląda...


Zobacz również