MS Golf 98

Nastał kolejny letni dzień, zwolennicy nieco odmiennej rozrywki niż popularne masakrowanie setek napotkanych wrogów, zebrali się na wirtualnym polu golfowym, by zmierzyć swe umiejętności w tłuczeniu bogu ducha winnej piłeczki.

Nastał kolejny letni dzień, zwolennicy nieco odmiennej rozrywki niż popularne masakrowanie setek napotkanych wrogów, zebrali się na wirtualnym polu golfowym, by zmierzyć swe umiejętności w tłuczeniu bogu ducha winnej piłeczki. Co gorsza, będą bić piłeczkę do oporu, tj. do chwili gdy posłusznie znajdzie się w kolejnym dołku (nie psychicznym, a takim wydłubanym w równiutko wystrzyżonym trawniczku. Grę wymyślili oczywiście Anglicy. Flegmatyczne tempo gry, a właściwie jego brak, odpręża - jednocześnie jednak wciągając na tyle, by móc zapomnieć o świecie dookoła.

Firma Microsoft kolejny raz stara się udowodnić światu jakim to jest potentatem w dziedzinie oprogamowania, kontynuując linię Golf'a tym razem postarała się wyposażyć symulator tej niezwykle ciekawej gry we wszystko co się da (zabrakło chyba tylko Melexa ;-). To upchanie masy rzeczy spowodowało dość dużą objętość samej gry - standardowa około 150MB, a full coś ponad 400MB (!!!).

Producent nie omieszkał umieścić na pudełku tekstu "The All-Tim Best-Selling Golf Game For Windows". Skoro gra jest rzeczywiście najlepiej sprzedającym się Golf'em dla okienek, to coś w niej musi być... Odpaliłem. Oczom moim ukazał się całkiem przyjemny widok pola golfowego - tj. jego fragmentu, wraz z przesłaniającym nieco widok cieniem kija golfowego oraz zestaw opcji - takich jak szybkie rozpoczęcie rozgrywki, ustalenie trybu gry, informacje o autorach i inne takie. Oczywiście wlazłem tam gdzie lubię - to jest do ustawień. "Jak szaleć to szaleć do końca" - powiedziałem sobie i wybrałem maksymalne ustawienia dotyczące grafiki, mgieł, tła itp. Przyznać muszę, że mnogość opcji konfiguracyjnych przypomina zaawansowane symulatory lotnicze... Następnie zabrałem się za konfigurację siebie, tj. ustawienie tego pana, którego będę widział na ekranie, który zaś ma być moim odpowiednikiem w cyfrowym światku tegoż golfa. Znów opcji od groma i jeszcze więcej - oprócz wyglądu i kolorków koszulki możemy ustalić jakich kijów lubimy używać, jaką mamy siłę uderzenia itp. Ok. Ja chcę grać! Jeszcze tylko wybór pola golfowego z pośród czterech dostępnych (swoją drogą to dziwnie mało), później ustawienie warunków atmosferycznych, wiatru, podłoża... uff - start!

Widzę pole golfowe, w oddali czerwono-biała (hehe) flaga oznaczająca dołek - daleko... będzie ze 200 metrów. Na górze ekranu otwiera się okienko, w nim zaś leci krótki film, prezentujący aktualne pole golfowe, zaś miły kobiecy głos objaśnia co się nań znajduje). Wybieram kija którym wykonam pierwszy cios w piłkę... 2D ok. Ustalamy kierunek uderzenia, biorąc pod uwagę kierunek i siłę wiatru - i tu kolejny dowcip - możemy wybrać cztery metody wykonania uderzenia. Począwszy od typowego dwu-klikowego manewru (gdy najpier ustalamy maksymalną siłę uderzenia, następnie moment uderzenia piłki, przez trój-klikowy system, do tryby nazwanego Natural-Swing, polegającego na ręcznym niemal podniesieniu kija i jego opuszczeniu w danym momencie (pomaga w tym pasek po prawej stronie gracza). Ostatnią metodą jest wykonanie uderzenia przez komputer. Wybrałem znane mi typowe zagranie dwu-klikowe. Poooooszła... Kurcze za bardzo w lewo skręciła - oooo! W chwili jak o tym pomyślałem w głośniczkach słyszę męski głos stwierdzający niemal to samo... jasnowidz jakiś czy co? ;-). Poprawka, teraz kij Iron 2 - odległość się zgadza - no to trach... teraz już lepiej, przy okazji lotem koszącym piłka pokonała małe jeziorko - tym razem komentator (David Feherty - główny komentator golfa z telewizyjnej sieci CBS) stwierdza, że całkiem nieźle poszło. ;-) rulez. Dołek na odległości kilku metrów - Putter będzie się najlepiej nadawał - JEST! Dołek zaliczony. Tak sobie strzelałem (ups, trafiałem w.) kolejne dołki - nawet nie zorientowawszy, że nadeszła północ...

Gra wciąga - i to dość mocno... A opisana rozgrywka jest tylko jedną z możliwych, możemy wziąć przecież udział w turnieju, gdzie przeciwnikami będą komputerowi gracze -dzięki internetowi możemy też zmierzyć się z żywym przeciwnikiem. Poza tym może trafi się nam w rozgrywce jakiś były lub obecny mistrz świata ;-). Miłą atmosferę grze zapewnia dobrej jakości grafika, oraz... leśne tło muzyczne (ćwierkające ptaszki itp.)

Jako ciekawostkę dodam iż gra obsługuje funkcję Force Feedback joysticka SideWinder. Choć nie wydaje mi się, by gra w golfa joystickiem należała do przyjemności...


Zobacz również