MTI: telefon i cyfrówka zasilane metanolem

Firma MTI Micro zaprezentowała na japońskich targach Fuel Cell Expo działające prototypy metanolowych ogniw paliwowych o nazwie DMFC (Direct Methanol Fuel Cells). Wśród przedstawionych przez nią produktów znalazły się m.in. ogniwa zasilające telefon komórkowy oraz cyfrowy aparat fotograficzny.

Przedstawiciele MTI Micro tłumaczą, że zaprezentowane przez nich ogniwa generują energię elektryczną poprzez reakcję chemiczną, zachodzącą pomiędzy metanolem, wodą oraz tlenem - jedynymi produktami owej reakcji jest dwutlenek węgla i niewielka ilość pary wodnej. Dlatego ogniwa postrzegane są z reguły jako zdecydowanie bardziej ekologiczne źródło energii niż np. baterie. Jednak zdaniem producenta, ich główną zaletą jest coś innego - chodzi o możliwość łatwego i szybkiego wymienienia pojemnika z metanolem.

"W ten sposób użytkownik może być zupełnie niezależny od sieci elektrycznej - dla osób dużo podróżujących możliwość uzupełnienia energii w urządzeniu przenośnym bez konieczności podłączania go do ładowarki jest niezwykle istotna" - tłumaczy Peng Lim, szef MTI. Zdaniem Lima, dla klientów dużo wygodniejszym rozwiązaniem będzie w przyszłości zabranie w podróż kilku zapasowych, tanich wkładów z metanolem niż kilku zapasowych akumulatorów dla jakiegoś urządzenia (telefonu komórkowego, cyfrowego aparatu czy odtwarzacza MP3).

Telefon Samsung BlackJack zasilany ogniwem DMFC

Telefon Samsung BlackJack zasilany ogniwem DMFC

Przedstawiciele MTI zaprezentowali na Fuel Cell Expo dwa różne produkty. Pierwszym jest moduł DMCF przeznaczony do zastosowania w cyfrowych aparatach fotograficznych. Składa się on z dwóch podstawowych elementów - tradycyjnego akumulatora oraz ogniwa paliwowego. Dzięki temu użytkownik może korzystać z "cyfrówki" dwa razy dłużej. Urządzenie przez cały czas jest zasilane z akumulatora - gdy się wyczerpie, rozpoczyna się proces ładowania go energią uzyskaną z ogniwa (jedna porcja metanolu wystarcza na jedno całkowite naładowanie akumulatora).

Drugi produkt do moduł DMFC przeznaczony do montażu w telefonach komórkowych - w nim głównym elementem jest ogniwo. Zastosowany w urządzeniu akumulator ma minimalną pojemność - jego zadaniem jest zapewnić energię niezbędną tylko do włączenia telefonu i uruchomienia ogniwa paliwowego.

Aparat cyfrowy z modułem DMFC

Aparat cyfrowy z modułem DMFC

Na tylnej ściance modułów umieszczono niewielkie radiatory - ich zadaniem jest chłodzenie urządzeń oraz odprowadzania pary wodnej. Dzięki nim ogniwa nigdy nie nagrzewają się zbytnio - przedstawiciele MTI mówią, że w czasie korzystania mogą one jedynie stać się lekko ciepłe i nie powinno to powodować dyskomfortu u użytkowników.

Podczas targów firma przedstawiła również prototyp ładowarki do urządzeń przenośnych, zasilanej ogniwami paliwowymi. Zastosowany w nim pojemnik z metanolem powinien wystarczyć na dziesięciokrotne załadowanie do pełna akumulatora przeciętnego telefonu komórkowego. Niestety, nie wiadomo na razie, kiedy urządzenia te mogą pojawić się w sprzedaży - przedstawiciele MTI mówią, że ich technologia będzie gotowa do rynkowego debiutu na początku przyszłego roku. Firma podpisała już porozumienie w tej sprawie z Duracellem - znany z produkcji baterii koncern zajmie się sprzedażą wymiennych pojemników z metanolem.

Więcej informacji na temat ogniw paliwowych znaleźć można w tekstach "Nadchodzi rewolucja: alkohol w granulkach" oraz "Pierwsze alkoholowe baterie".


Zobacz również