Mac i multimedia

Historia

Patrząc wstecz widać, że całe zjawisko multimediów wzięło swój początek wraz z powstaniem pierwszych Macintoshy. Gdyby nie Mac OS, to do tej pory wszyscy używaliby interfejsu znakowego i wsłuchiwaliby się w piski pc-speakera. Programiści z Apple'a są autorami wielu standardów, które teraz są powszechnie używane w projektowaniu aplikacji multimedialnych (np. filmiki QuickTime).

Nisza

Na szczęście powiedzenie, że rewolucja zjada swoje dzieci, nie sprawdziło się w tym przypadku, choć w Polsce czasami można odnieść odwrotne wrażenie. Dzieje się tak dlatego, że Macintosh stał się komputerem niszowym, używanym w studiach graficznych, redakcjach i innych miejscach pracy kreatywnej, rzadko natomiast spotyka się go w domach czy biurach. Powoduje to, że firmy sprzedające oprogramowanie na Maca, specjalizują się w programach graficznych, DTP, edycji wideo i aplikacjach do tworzenia programów multimedialnych (Director, QuarkImmedia). Nie popadajmy jednak w depresję, oprogramowanie multimedialne na Maca jest dostępne w Polsce, chociaż nie tak powszechnie jak na PC.

Skąd je brać?

Pierwszym miejscem, gdzie możemy zajrzeć jest najbliższy reseller Apple'a. W ofercie tych firm można znaleźć ciekawe pozycje, chociaż trudno gwarantować, że na pewno będą to najnowsze produkcje. To samo dotyczy przedstawiciela Apple'a firmy SAD http://www.apple.com.pl , który w dość skromnym wyborze, ale jednak oferuje oprogramowanie rozrywkowe. Drugim, często ciekawszym wyjściem jest odwiedzenie niezależnej firmy zajmującej się sprzedażą oprogramowania. Z racji tego, że często takie firmy nie są powiązane oficjalnymi kanałami dystrybucji, na własną rękę sprowadzają najnowsze oprogramowanie. O ile jest to czasami ryzykowne w przypadku oprogramowania użytkowego (nie mamy dobrego serwisu), to przy rozrywce nie ma to znaczenia.

Ryzykując posądzenie o autoreklamę, muszę także wspomnieć o miesięczniku Macworld i Publish zajmującym się Macintoshami. Co miesiąc jest on wydawany z CD-ROMem, który zawiera programy i inne ciekawostki na Maca.

Macintosha nie zaniedbują również dystrybutorzy i sprzedawcy znanych producentów software'u. Przykładowo, polski przedstawiciel Microsoftu w swojej ofercie na Maca ma m.in. wspaniałe multimedialne produkcje - Encarta '97 (encyklopedia), Music Central '97 - kompedium wiedzy o muzyce, i jego odpowiednik traktujący o filmie - Cinemania '97. Mimo, że to ułamek oferty na pecety, to "na bezrybiu i rak ryba" Podobnie ze sklepami lub hurtowniami software'u. Duże firmy zawsze mają "coś" na Macintosha, chociażby ze względów prestiżowych.

Widać, że wzrasta ilość sprowadzanych gier na Maca. Na Zachodzie, a szczególnie w USA, makowe wersje gier-hitów ukazują się z niewielkim opóźnieniem, ale się ukazują. Powstają także bardzo dobre gry tylko na Maka (np. Marathon 2). Zainteresowanie tym rynkiem przejawiają również autorzy kultowych gier na PC - Id Software. Oczywiście już dawno mamy Doom'a II czy Heretica na Maca, ale niedługo we współpracy z firmą GT Interactive, powstanie makowy Quake - gra, która w świecie pecetów zrobiła furorę.

Osobnym tematem są rodzime produkcje. Z racji tego, że Macintosh przeważnie służy do projektowania multimedialnych aplikacji, ich autorzy, niejako "przy okazji", czasami po konwersji na PC, zostawiają wersję makową na dwuformatowej płycie CD. Przykładem może być CD-ROM Mutimedia Chopin (Digiton), Multimedia Gazette (DMG) czy chlubny przykład Supermemo (S.O.S).

Jednak jak na razie największym źródłem zaopatrzenia jest prywatny import "w walizce", dyski z sharewarem, Internet i znajomi. Czasy się jednak zmieniają i oprogramowanie multimedialne na Macintosha przestaje być u nas czymś egzotycznym i dobrze, bo Mac to maszyna stworzona do multimediów.


Zobacz również