MacBook Pro 2,0 GHz

Najnowszy komputer przenośny Apple zyskał nową nazwę, a w jego środku znalazł się całkowicie nowy procesor Intel Core Duo. Na pierwszy rzut oka nie różni się znacząco od dobrze znanego PowerBooka G4, ale tak naprawdę MacBook Pro pod wieloma względami stanowi rewolucyjne rozwiązanie.

Najnowszy komputer przenośny Apple zyskał nową nazwę, a w jego środku znalazł się całkowicie nowy procesor Intel Core Duo. Na pierwszy rzut oka nie różni się znacząco od dobrze znanego PowerBooka G4, ale tak naprawdę MacBook Pro pod wieloma względami stanowi rewolucyjne rozwiązanie.

Jak się można było tego spodziewać, 15-calowy MacBook Pro jest dość specyficznym komputerem. Jeżeli korzystamy z aplikacji typu Universal Binary, osiąga wydajność znacznie przewyższającą PowerBooka. Sytuacja pogarsza się, kiedy konieczne jest korzystanie ze starszych programów, które nie zostały jeszcze dostosowane do nowej platformy. Oznacza to, że potencjał MacBooka zostanie w pełni wykorzystany dopiero za jakiś czas.

Migracja danych

Warto podkreślić, że pomimo zmiany procesora MacBook Pro jest normalnym Macintoshem. W czasie testów uruchomiliśmy PowerBooka G4 w trybie FireWire Target, a następnie podłączyliśmy go do MacBooka, przenieśliśmy niezbędne pliki za pomocą narzędzia Migration Assistant, a następnie rozpoczęliśmy pracę na nowym komputerze. Wszystko to wymagało jedynie kilku godzin. System Mac OS X działał normalnie, ikony były wyświetlane poprawnie, a w lewym górnym rogu ekranu widoczne było znajome jabłuszko.

Początkowo MacBook Pro działał dość powoli, ale przyczyną tego był Spotlight, który rozpoczął indeksowanie dysku po zakończeniu migracji. Później wszystko zaczęło działać normalnie, a wręcz znacznie szybciej niż na PowerBooku. Od czasu do czasu na ekranie pojawiało się wirujące kółko, ale szybko odkryliśmy, że wystarczy usunąć kilka niepotrzebnych rozszerzeń (takich jak Smart Crash Reports i SIMBL), które narzędzie Migration Utility przeniosło do teczki InputManagers.

Wydajność – teoria i praktyka

Większość używanych przez nas aplikacji nie jest dostępna w wersji Universal Binary, ale rzadko mogliśmy zaobserwować rzeczywisty spadek wydajności pracy. Pewne kłopoty sprawiał Microsoft Entourage, natomiast Microsoft Word nie reagował odpowiednio na użycie funkcji przewijania za pomocą trackpada. Wydaje się jednak, że technologia Rosetta, która umożliwia uruchamianie aplikacji przeznaczonych dla procesora PowerPC, sprawdza się dobrze w codziennej pracy.

Natywne aplikacje działają bardzo szybko. Ich postrzegana wydajność jest zdecydowanie wyższa niż w przypadku najlepszego PowerBooka G4 1,67 GHz. Jednak rzeczywiste wyniki są zależne od wielu czynników, takich jak optymalizacja oprogramowania do procesorów Intela, możliwość wykorzystania szybkiej karty wideo, a także rzeczywiste wykorzystanie dwurdzeniowego procesora.

Przejdźmy do konkretów. Nasz test w programie do renderowania 3D Cinema 4D XL został wykonany 3,3 raza szybciej niż na PowerBooku G4. Intensywnie wykorzystująca kartę graficzną gra Unreal Tournament 2004 osiągnęła liczbę klatek większą 2,2 raza, natomiast kodowanie piosenek w iTunes było szybsze 1,3 raza. Inne testy, które mniej obciążają procesor (na przykład tworzenie archiwum ZIP o wielkości 1 GB w Finderze) pokazały mniej znaczący wzrost wydajności.

Można się spodziewać, że profesjonalne aplikacje Apple’a, takie jak Final Cut Studio, w pełni wykorzystają komputery z dwurdzeniowymi procesorami Intela. Niestety, nie są one jeszcze dostępne na rynku, dlatego z wnioskami musimy poczekać co najmniej do przyszłego miesiąca.

Jedną z najpopularniejszych aplikacji wśród użytkowników Macintoshy jest oczywiście Photoshop CS 2. Nowa wersja tego programu prawdopodobnie zostanie przedstawiona dopiero w przyszłym roku, dlatego uruchomiliśmy go z wykorzystaniem technologii Rosetta. Oczywiście korzystanie z programu było możliwe, ale najlepszy PowerBook z zegarem 1,67 GHz wykonał zestaw 14 testów 1,7 raza szybciej niż MacBook Pro 2,0 GHz. Oznacza to, że trudno polecać ten komputerom osobom, które na codzień korzystają z rozbudowanych programów graficznych.

Nowy komputer, podobny wygląd

MacBook Pro jest praktycznie identyczny jak PowerBook G4 15 cali. Jest wprawdzie trochę szerszy i cieńszy, ale waży tyle samo. Apple powiększył także trackpad, przycisk i przedni zawias. Ekran jest minimalnie większy fizycznie (15,4 cala), ale o 60 pikseli węższy niż 15,2-calowy ekran PowerBooka. Nowy model pracuje z rozdzielczością natywną 1440 x 900 pikseli. Warto podkreślić wysoką jasność ekranu, która może jednak przekładać się na krótszy czas pracy na baterii.

W górnej części ekranu znajduje się wbudowana kamera internetowa iSight. Praca tego urządzenia jest sygnalizowana znajdującą się obok zieloną kontrolką. iSight sprawdził się dobrze w wideorozmowach w iChacie, ale należy zauważyć, że mikrofon jest ukryty w lewym głośniku. Z tego powodu dźwięk w czasie rozmowy był emitowany tylko przez prawy głośnik, przez co był zbyt cichy.

W zestawie można znaleźć pilota zdalnego sterowania oraz oprogramowanie FrontRow. Odbiornik podczerwieni znajduje się na przedniej krawędzi obudowy, po lewej stronie zatrzasku.

Użytkownicy PowerBooków ostatniej generacji szybko zauważą, że MacBook Pro został pozbawiony pewnym dodatków, takich jak port S-Video (można ewentualnie dokupić odpowiednią przejściówkę DVI), a także wbudowanego modemu. Zabrakło także szybkiego portu FireWire 800. Zamiast złącza kart PC Card zastosowano mniejsze złącze ExpressCard/34, ale na rynku dostępnych jest jeszcze niewiele takich urządzeń.

Czas pracy na baterii

Przez kilka długich tygodni Apple nie udzielał informacji na temat czasu pracy na baterii. Przeprowadzenie odpowiednich testów jest dość skomplikowane ze względu na różne sposoby wykorzystania komputera, które mogą wpływać na żywotność baterii. Kiedy wyłączyliśmy wszystkie opcje oszczędzania energii i rozpoczęliśmy odtwarzanie filmu DVD, MacBook Pro wyłączył się tylko o cztery minuty wcześniej niż PowerBook. Wskazuje to, że parametry obu baterii mogą być podobne.


Zobacz również