Madster "uciszony"

Amerykański sąd nakazał serwisowi bezpośredniej wymiany plików Madster (wcześniej znanemu jako Aimster) uruchomienie "filtrów", które uniemożliwią użytkownikom kopiowanie za jego pośrednictwem nielegalnych materiałów.

Taki wyrok jest konsekwencją postępowania, wytoczonego Madsterowi przez stowarzyszenie Recording Industry Association of America (RIAA). "Pozostałe serwisy P2P muszą uważnie przyjrzeć się tej sprawie. Być może operatorzy niektórych z nich dojdą do wniosku, że warto samemu wdrożyć taki system. To uchroni ich przed łamaniem prawa przez użytkowników" powiedział Cary Sherman, prezes RIAA.

Konflikt prawny na linii Madster (serwis nazywał się jeszcze wtedy Aimster) - RIAA zaczął się w połowie 2001 r. Wtedy to stowarzyszanie oskarżyło operatorów Aimstera o to, że serwis służy przede wszystkim do kopiowania nielegalnej muzyki, oprogramowania oraz filmów. Nie wiadomo na razie, czy przedstawiciele Madstera zamierzają odwoływać się od decyzji sądu - jak do tej pory nie skomentowali jej.


Zobacz również