Magiczna karta

Proza życia właścicieli i administratorów komputerów przeznaczonych do publicznego użytku - w szkołach, internetowych kafejkach, na uczelniach czy wystawach i targach - polega na ciągłej walce z ludźmi, którzy za wszelką cenę próbują coś zepsuć w maszynie.

Proza życia właścicieli i administratorów komputerów przeznaczonych do publicznego użytku - w szkołach, internetowych kafejkach, na uczelniach czy wystawach i targach - polega na ciągłej walce z ludźmi, którzy za wszelką cenę próbują coś zepsuć w maszynie.

Na szczęście, są urządzenia, które skutecznie utrudniają tego typu działania. Jednym z nich jest karta zabezpieczająca - Magic Card - izraelskiej firmy Rogev.

Magiczna karta jest niewiele większa od samego złącza (PCI albo ISA) - tylko w wersji z adapterem LAN zajmuje boczną szynę w obudowie. Jej instalacja trwa kilkanaście sekund i jedynie w przypadku systemów Windows NT/2000 wymaga sterownika z płyty CD-ROM. Wystarczy wetknąć kartę do gniazda i ustawić w BIOS-ie komputera opcję uruchamiania z LAN, żeby podczas ponownego startu maszyny zgłosił się interfejs konfiguracyjny Magic Card. W nim ustala się parametry pracy: hasła, sposób i częstotliwość przywracania pierwotnych danych oraz typ i zakres ochrony (dyski, partycje, a nawet BIOS).

Od chwili włączenia ochrony możesz dowolnie usuwać pliki czy formatować dysk, a i tak po określonym czasie, np. podczas ponownego uruchomienia peceta, ujrzysz zawartość dysku dokładnie z momentu zabezpieczenia kartą. W wersji LAN z jednego komputera można zarządzać oprogramowaniem znajdującym się w pecetach-klientach.

Karta zabezpieczająca Magic Card; cena od 420 zł, www.rogev.com


Zobacz również