Magnetooptyk czy nagrywarka?

Co wybrać do studia?

Co wybrać do studia?

Potrzeby na megabajty rosną. Dyski twarde w nowych komputerach są coraz większej pojemności. Dużo miejsca na dysku zajmują programy graficzne, które tworzą większe pliki graficzne, a 500-megabajtowa grafika nie robi już na nikim wrażenia. Wydaje się że ten wyścig nigdy się nie zakończy. Co nas czeka, gdy SyQuesty i streamery przejdą powoli do lamusa, a zamiast portów SCSI i szeregowych w naszych nowych komputerach będą już tylko porty USB i FireWire? Oczywiście, nowe technologie zapewniają lepszą i szybszą pracę z dużymi ilościami danych, a z kolei producenci natychmiast reagują na ich pojawienie się i zasypują rynek doskonalszymi urządzeniami.

Zadaliśmy sobie pytanie, co wybrać do studia, tak żeby iść z duchem postępu, ale jednocześnie mieć na uwadze instytucje i ludzi, czyli grafików, klientów, naświetlarnie, z którymi na co dzień przychodzi nam współpracować i wymieniać dane. Spróbujmy przyjrzeć się dwóm urządzeniom FireWire: nagrywarce Yamaha 8824IX-UX i magnetooptykowi firmy Fujitsu DynaMO.

Są przygotowane do pracy na platformach Mac/PC i zawierają w komplecie stosowne oprogramowanie.

DynaMO

Od razu uwagę zwraca jego kompaktowa, srebrna obudowa. Nowoczesne wzornictwo - połączenie metalicznej obudowy z niebieskimi przezroczystymi bokami - jest bardzo estetyczne. Napęd może być zasilany bezpośrednio z portu FireWire w naszym komputerze lub z dodanego do kompletu małego zasilacza.

Oprogramowanie do obsługi napędu dość łatwo się instaluje z dostarczonego CD, na którym znajdziemy także program do formatowania dysków MO. DynaMO jest dostarczany w komplecie z jednym dyskiem 3,5-calowym o pojemności 1,3 GB. Przed użyciem należy go sformatować za pomocą zainstalowanego wcześniej programu Fujitsu File Formatter. Dysk po sformatowaniu ma pojemność 1,14 GB. Napęd nie ma wbudowanego wiatraka, dzięki czemu pracuje cicho. Mimo braku wentylatora nie ma problemów z przegrzewaniem się urządzenia podczas pracy. Jeżeli przyjrzeć się prędkościom odczytu i zapisu, to wyglądają one następująco: maksymalna prędkość, jaką osiągnąłem przy zapisie, to 0,6 MB/s, a przy odczycie - 2 MB/s. Nie bez znaczenia jest rodzaj zgrywanego materiału - pojedynczy plik wielkości 800 MB zgrywa się o wiele szybciej niż duża liczba zdjęć cyfrowych o tej samej wielkości zbiorczej 800 MB. Magnetooptyk nadaje się więc do zastosowań backupowych i archiwizacji danych. Producent zapewnia, że napęd czyta inne dyski magnetooptyczne o wielkościach 128, 230, 540, 640 MB.

Nagrywarka

Wygląd zewnętrzny nie zachwyca. Marne, oklepane wzornictwo, oparte na szaroburym plastiku, nie wzbudza pozytywnych odczuć, tym bardziej że firmy konkurencyjne, takie jak SONY, EZQUEST czy Iomega poszły dalej, nadając swoim produktom wyjątkowy design, wyróżniający je spośród innych.

Instalacja jest bezproblemowa - Finder po krótkiej chwili znajduje nowe urządzenie, gotowe do pracy, bez potrzeby instalacji dodatkowych rozszerzeń. I wreszcie dochodzimy do tego co najważniejsze: niesamowitej prędkości zapisu i odczytu, wynoszącej odpowiednio 8/8/24 (nagrywanie CD-R, CD-RW, odczyt). Pod kontrolą programu Adaptec Toast 4.1 nagrywarka wypala płytę o pojemności 630 MB w czasie ok. 9 minut, łącznie z weryfikacją zgranego materiału. Jednak czas nagrywania zwiększa się nawet dwukrotnie przy dużej liczbie małych plików o łącznej wielkości np. 622 MB. Urządzenie jest chłodzone wiatraczkiem, ale jego cicha praca nie przeszkadza. W porównaniu z napędem magnetooptycznym nagrywarka ma znacznie większą, ciężką obudowę, co automatycznie narzuca stacjonarne wykorzystanie urządzenia. Przez miesiąc testów Yamahy nie straciłem ani jednej płyty. Nie bez znaczenia jest łatwa dostępność i cena nośnika - obecnie kilka groszy za 1 MB.

Jeżeli miałbym znaleźć rozwiązanie dla magnetooptyka w swoim studiu, to byłby to backup danych i archiwizacja wewnątrz studia. Trochę szkoda, że producent nie dodaje żadnego oprogramowania do tworzenia backupu. Niestety, nie zaryzykowałbym wysyłania na dysku magnetooptycznym pliku do naświetlenia czy zlecenia za granicę. Ze względu na mobilność napęd DynaMO można wykorzystać do przenoszenia poszczególnych etapów projektu pomiędzy studiem a domem, gdzie często zdarza mi się kontynuować pracę. Niby istnieje też możliwość udania się z całym napędem i dyskiem MO do naświetlarni, ale życie pokazuje, że raczej niewiele punktów świadczących usługi cyfrowe jest wyposażonych - czy to w MO czy port FireWire w komputerach. Często okazuje się, że nie ma czasu i możliwości podpięcia naszego magnetooptyka w chwili, kiedy nam właśnie zależy na czasie. Nie ma więc sensu wyważanie już otwartych drzwi.


Zobacz również