Małgorzata Gurowska

Kari Piippo, fiński projektant, przed laty sformułował definicję plakatu, według której powinien on być prosty i czysty kolorystycznie, tak aby stwarzał własną przestrzeń w chaosie wizualnego otoczenia.

Kari Piippo, fiński projektant, przed laty sformułował definicję plakatu, według której powinien on być prosty i czysty kolorystycznie, tak aby stwarzał własną przestrzeń w chaosie wizualnego otoczenia.

Za takim podejściem do projektowania kryje się świadoma redukcja projektu graficznego do zasadniczych składników, tak aby nie zawierał niczego zbędnego i nic co istotne nie zostało w nim pominięte. Dobry plakat powinien być zatem prosty, mocny i ostry. Radykalizm Piippo nie wydaje się być może z pozoru nowatorski - odwołuje się do podstawowych składników kompozycji plakatowej - warto jednak dodać, że podstawa tego podejścia kryje się w założeniu, że po pierwsze, projektowanie plakatów to niezwykle świadoma forma aktywności, i po drugie, że są one pojedynczymi znakami, którymi porozumiewamy się bezpośrednio lub za pomocą metafory.

Podejście prezentowane przez znakomitego fińskiego designera, obce naszym nawykom estetycznym, i co ważne, tradycji projektowej, stało się nieoczekiwanie przed dwoma laty metodą na formę graficznych anonsów wystaw Galerii ZOO. Wzrokowe zderzenie z plakatem „Fajna gra z USA" zapowiedź performance'u Kobasa Laksy - wspominam, jako najciekawsze doświadczenie wizualne tamtej wiosny na warszawskiej ulicy.

Małgorzata Gurowska, wówczas współwłaścicielka i współzałożycielka galerii oraz autorka całej serii kolejnych, drukowanych już dla własnej Galerii Ltd. plakatów, przyznaje, że zajęła się ich projektowaniem z konieczności: mimo początkowego podziału obowiązków przy organizacji wystaw wśród grupy znajomych, to na nią spadała w ostatniej chwili realizacja reklamy wydarzenia. Choć plakat stał się jej nową specjalnością nieco przypadkowo, jednak, jak podkreśla, zawsze pociągała ją ta dziedzina grafiki, tak odmienna od technik warsztatowych, które studiowała na warszawskiej Akademii.

Różnice nie dotyczyły jednak wbrew pozorom formatu prac - realizowane w technikach mieszanych warsztatowe grafiki Gurowskiej osiągają niekiedy monumentalne rozmiary - ale raczej w formie przekazu. Tutaj zastosowała estetykę zgodną z własnym postrzeganiem plakatu jako medium, które ma przede wszystkim zwrócić na siebie uwagę formą, co rzecz jasna w otoczeniu niezliczonej ilości bodźców wizualnych nie jest łatwe. Najważniejszy w plakatach Gurowskiej jest komunikat graficzny, sformułowany na podobieństwo znaku drogowego lub piktogramu sygnalizującego wydarzenie w sensie dosłownym - plakat jako fakt wizualny na ulicy i przenośnym - jako anons wystawy, przedstawienia lub akcji artystycznej.

Symbol lub tak niekiedy jeszcze popularna dzisiaj zawiła gra znaczeniami ustępuje najczęściej prostym skojarzeniom, jak w plakacie „Forma człowieka", sugerującego zarówno ludzką postać, jak i charakterystyczną formę rzeźby w glinie owiniętej w folię zabezpieczającą przed wyschnięciem. Typografia, konsekwentnie komponowana w umieszczany w narożniku lub wzdłuż krawędzi plakatu blok, pełni rolę informacji dostrzeganej w drugiej kolejności. Duże litery, konstruowane z czarnych kwadratów, są odrębną, zwartą kompozycją graficzną. Punktów odniesień tej radykalnej, bezpardonowej estetyki na próżno można doszukiwać się pracach klasyków plakatu. Choć z pozoru prace Gurowskiej podążają drogą wyznaczoną przez takich mistrzów, jak Shigeo Fukuda, Lex Drewinski czy wspomniany na wstępie Piippo, różnią się jednak stopniem "użytkowości". Ich zadaniem jest zdecydowana ingerencja w antyestetyczny porządek ulicy, a celem dotarcie najkrótszą z możliwych dróg do świadomości odbiorcy.

Jedno jest natomiast pewne: projekty Gurowskiej, kolportowane również w formie pocztówek i wklejek, wywalczyły sobie miejsce w świadomości odbiorców młodej, polskiej sztuki współczesnej. W swoich projektach młoda projektantka dała przy okazji dosyć zasadniczą odpowiedź na to, jak zaanonsować wystawę lub performance nie uciekając się do ilustracji lub nieczytelnej, chaotycznej abstrakcji. Z pewnością plakat Małgorzaty Gurowskiej i towarzysząca mu grafika wydawnicza to jedno z ciekawszych zjawisk grafiki projektowej ostatnich lat, zapowiadające zupełnie nową jakość polskiego designu.

Małgorzata Gurowska (ur.1977). Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, którą kończy dyplomem z wyróżnieniem rektorskim w pracowni grafiki Warsztatowej prof. Rafała Strenta oraz ankesem w Pracowni Ilustracji prof. Janusza Stannego i Pracowni Rysunku prof. Sławomira Ratajskiego. Obecnie jest asystentką w Pracowni Rysunku prof. Zofii Glazer na warszawskiej Akademii. Zajmuje się grafiką warsztatową, książką artystyczną, projektowaniem graficznym. Jest m.in. laureatką Grand Prix 3 Ogólnopolskiego Biennale Grafiki Studenckiej w Poznaniu (2003) oraz nagród fundowanych trzech edycji konkursu Grafika Warszawska 2000 (2000, 2001, 2004). Zestaw plakatów Małgorzaty Gurowskiej uzyskuje wyróżnienie 5. edycji Festiwalu Plakatu w Krakowie w 2005 roku.

Kari Piippo, Simple, Strong and Sharp, [w:] 18 Biennale Brno 98. Ihe International Symposium. Visual communication: between art and the ad. 25-26.06.1998, s. 120-123.


Zobacz również