Małoletni admin nie ma czasu na gadżety

Kilka tygodni temu świat obiegła wiadomość o jedenastoletnim uczniu, który zajmuje się administrowaniem szkolną siecią komputerową w amerykańskim mieście Sherwood (młodzian wyręcza w ten sposób swoją mamę, szkolną bibliotekarkę). Denise Dubie, dziennikarka magazynu Network World zdołała nakłonić małoletniego specjalistę IT na krótką przerwę w pracy i porozmawiała z nim na temat jego pracy, zadań i planów. Jon Penn opowiada w wywiadzie m.in. o tym, dlaczego zdecydował się na zablokowanie kolegom dostępu do serwisów społecznościowych i dlaczego woli Linuksa od Windows.

Jon Penn to uczeń ze szkoły Victory Baptist School, który zdecydowanie będzie miał się czym pochwalić w swoim CV, jeśli w przyszłości zechce szukać pracy w branży IT. Jedenastolatek już teraz rozpoczął opiekę nad lokalną siecią komputerową składającą się z kilkudziesięciu maszyn. Penn zajął się siecią, by pomóc swojej matce, szkolnej bibliotekarce. Zlecono jej bowiem opiekę nad infrastrukturą, gdy poprzedni administrator postanowił zrezygnować z pracy. Jak sam stwierdza, szkoła nie ma zbyt wielu uczniów, a on sam znany jest jako spec od komputerów - szerzej pisaliśmy o tym w tekście "Ma 11 lat i został... administratorem sieci".

Jon Penn - małoletni admin szkolnej sieci

Jon Penn - małoletni admin szkolnej sieci

Oczywiście, to, że tak młody człowiek dysponuje dużą wiedzą na temat komputerów, nie jest niczym wyjątkowym - wśród naszych czytelników z pewnością jest wielu jego rówieśników, którzy doskonale orientują się w świecie IT. Niespotykane jest jednak to, że ktoś postanowił zaufać jedenastolatkowi na tyle, by powierzyć mu opiekę na szkolnym systemem informatycznym. Denise Dubie - nasza koleżanka z amerykańskiego magazynu Network World postanowiła dowiedzieć się czegoś wiecęj na temat dokonań małoletniego speca i umówiła się z nim na rozmowę. Oto jej zapis:

Network World: Co możesz powiedzieć nam o systemie komputerowym twojej szkoły?

Jon Penn: Gdy po raz pierwszy poważnie się mu przyjrzałem, okazało się, że korzystamy z bardzo starego oprogramowania. System operacyjny [Windows 2000 - red.] dostaliśmy od sponsorów gdy ja byłem w pierwszej klasie - czyli prawie sześć lat temu. Co więcej - komputery, na których wtedy go zainstalowano, miały już ok. 3 lata.

Jakie były pierwsze działania, jakie podjąłeś po sprawdzeniu stanu oprogramowania i sprzętu?

Przede wszystkim zająłem się zapewnieniem ochrony antywirusowej - do tej pory nie było żadnej, więc ochrona sieci przed złośliwym oprogramowaniem stała się naszym priorytetem.


Zobacz również