Maluch Racer Deluxe

Gdy w Internecie pojawił się Maluch Sim - prekursor tej gry - zebrał dobre opinie. Pomimo przeciętnej grafiki, miło się szalało wirtualnym kaszlakiem. Niestety, pomyślano też o stworzeniu komercyjnej wersji gry...

Gdy w Internecie pojawił się Maluch Sim - prekursor tej gry - zebrał dobre opinie. Pomimo przeciętnej grafiki, miło się szalało wirtualnym kaszlakiem. Niestety, pomyślano też o stworzeniu komercyjnej wersji gry...

Duże zainteresowanie Maluch Simem przełożyło się na wydanie komercyjnego produktu pod nazwą Maluch Racer. Na stronie wydawcy można przeczytać o grze: "Fascynujące wyścigi maluchów wprowadzą cię w świat niebanalnych rajdów osadzonych w polskich realiach. Rozpoczynając grę, otrzymujesz standardowego Malucha, ale już po ukończeniu pierwszego wyścigu otrzymujesz samochód po tuningu. Ścigaj się na różnych torach. Do dyspozycji masz takie trasy, jak: warszawska Starówka, wieś, a także hipermarket i inne. Cechy gry: grafika 3D z ustawieniem dowolnym kamer, w grze 6 samochodów: 2 standardowe, 4 stuningowane, 6 tras: wieś, starówka, hipermarket, garaż... rozdzielczość gry do 1200 na 1600 pixli, opcja ruszania z paleniem gumy, dynamiczne efekty świateł, otwarte tory - możesz jeździć gdzie chcesz i korzystać ze skrótów". Zachęcony takim wstępem, mając jeszcze w pamięci dobrą zabawę w Maluch Sima, zabrałem się do testowania następcy.

Trzy paski mam

Czy to grom z jasnego nieba, czy niedopasowana tekstura? Chyba to drugie.

Czy to grom z jasnego nieba, czy niedopasowana tekstura? Chyba to drugie.

Niestety, już intro nie wróży nic dobrego grze. Tandetnie wykonane w prostym programie do grafiki 3D prezentuje aż dwa Fiaty 126p startujące do "szaleńczego" wyścigu. Twórca tego filmiku spóźnił się ze swoim produktem o jakieś 7 lat. Lepszy efekt dałoby nakręcenie normalnego, krótkiego filmu w stylu wstawek z The Need for Speed.

Dalej gra przypomina coroczny Zlot Dresiarski w Kluchach Czarnych. W menu głównym atakuje cię porywająca muzyka "dens" rodem z remizowych potańcówek. Zresztą bohaterami tej ambitnej gry są panowie we wspaniałych pasiastych, błyszczących spodniach. Na początku rozgrywki masz dostęp tylko do jednego samochodu i jednej trasy. Gdy zaczniesz wygrywać, zostają odblokowane kolejne pojazdy i lokacje. Nie wiem tylko, czy temu podołasz... To jest, czy wytrwasz przed komputerem.

Jechał szybko - było z górki

Wyścig po płaskim parkingu dostarczy wiele "niezapomnianych" wrażeń.

Wyścig po płaskim parkingu dostarczy wiele "niezapomnianych" wrażeń.

Nie wątpię w twoje umiejętności, lecz w cierpliwość. Model jazdy samochodu to pomyłka. Każdy Maluch ma straszliwy przerost mocy i wprowadzenie go w poślizg nie stanowi najmniejszego problemu, nawet przy prędkości rzędu 20 km/h. Wykonanie "bączka" to też żaden kłopot.

Auto najlepiej sprawuje się gdy jedzie... do przodu. Próba skrętu to już niezły wyczyn. Promień skrętu wirtualnego Fiata to około 30 metrów. Hamulce za to działają rewelacyjnie. Już przy 10 km/h auto staje z piskiem opon.

Graficznie Maluch Racer plasuje się gdzieś na poziomie gier freeware z 1999 roku. W grafice dominują płaskie bitmapy przedstawiające ludzi, drzewa czy latarnie, a wszystkie obiekty 3D są proste i kiepsko poteksturowane. Domy są toporne i pudełkowate. Jako tako prezentują się tylko samochody, którymi jeździsz.

Trzasnąć drzwiami

Średnio po 10 minutach zaczyna człowieka szlag trafiać i marzy tylko o tym, aby grę wyłączyć. To wynik dyskwalifikujący, nawet dla tytułu za 30 złotych.

PS Jeden element jest dobrze odwzorowany - gra ładuje się tak samo szybko, jak prawdziwy Maluch rozpędza się do setki: 30 sekund.

Maluch Racer Deluxe

Gatunek: wyścigi

Wydawca: Play

Stopień trudności: 2

Cena: 29,00 zł

Język: polski

Liczba graczy: 1

Wymagania: CPU 500 MHz, 128 MB RAM, karta 3D


Zobacz również