Mały mocarz

Pentax *ist Ds robi bardzo dobre wrażenie. Mały, zwarty, dobrze leży w dłoni, nie straszy liczbą przycisków. A co najważniejsze - robi dobre zdjęcia.

Pentax *ist Ds robi bardzo dobre wrażenie. Mały, zwarty, dobrze leży w dłoni, nie straszy liczbą przycisków. A co najważniejsze - robi dobre zdjęcia.

Pierwszy kontakt z Pentaxem *ist DS jest bardzo przyjemny. Mimo małych rozmiarów korpus bardzo wygodnie leży w dłoni. Choć wielkość *ist DS jest porównywalna z opisywanym dwie strony wcześniej EOS 350D, to produkt Pentaxa jest bardziej ergonomiczny. Uchwyt na prawą dłoń powleczony jest gumą, przez co urządzenie nie wyślizguje się z rąk. Tylna ścianka jest tak wyprofilowana, że kciuk sam układa się w okolicy pokrętła sterującego aparatem. Niestety wybór miejsca na pokrętło jest bardzo niefortunny. Gdy przykładamy aparat do oka, operowanie pokrętłem oznacza, że uderzamy się kciukiem w czoło.

Aparat używa kart SD, których zaletą jest duża szybkość działania, wadą - nieco wyższa cena niż powszechnie stosowanych w lustrzankach kart Compact Flash. Ogromną zaletą *ist DS jest bardzo duży celownik. Powiększenie obrazu na matówce wynosi 0,95x (najwięcej wśród cyfrowych lustrzanek) i jest blisko 20% większe niż w przypadku Canona EOS 350D.

Aparat bardzo szybko robi zdjęcia, tempem prawie nie ustępuje najszybszemu z testowanych w tym numerze aparatów - EOS 350D. Zdjęcia wykonuje w tempie 2,8 klatki na sekundę aż do zapełnienia bufora, w którym mieści się 8 fotografii. Potem spowalnia do 1,5 kl./s.

Pentax w swojej ofercie ma przeszło 40 obiektywów, a do tego dochodzą jeszcze produkowane przez inne firmy. W sumie do wyboru jest ponad sto różnych szkieł. Nabywca Pentaxa ma również duży wybór lamp błyskowych, pierścieni pośrednich i innych akcesoriów do makrofotografii, tak więc cały system jest bardzo bogaty. Jeśli dla kogoś cyfrowa lustrzanka jest pierwszą lustrzanką w życiu, Pentax *ist DS stanowi bardzo ciekawą ofertę.

<hr size=1 noshade>Na części wzorca ISO 12233 zawierającej poziome krzywe paraboliczne elektronika Pentaxa trochę oszalała i zaczęła pokazywać robaczki, których na obrazie nie było. (Obiektyw 50 mm f 1:1.4)


Zobacz również