Mars: sondy NASA wciąż działają

Amerykańska agencja kosmiczna NASA już po raz piąty rozszerzyła "zakres obowiązków" dwóch sond-łazików, które od stycznia 2004 r. eksplorują powierzchnię Marsa. Pojazdy Spirit i Opportunity miały działać jedynie przez 90 dni - a jednak wciąż są aktywne i wykonują kolejne zadania dla NASA.

Do tej pory sondy (oraz ich operatorzy) musiały zmagać się m.in. z awariami oprogramowania, uszkodzeniami mechanicznymi oraz gwałtownymi burzami piaskowymi, które utrudniały zasilanie pojazdów NASA (łaziki zasilane są ogniwami słonecznymi). Na początku misji (w styczniu 2004 r.) przedstawiciele agencji deklarowali, iż przewidywana "żywotność" sond nie powinna przekroczyć 3 miesięcy - a jednak Spirit i Opportunity wciąż działają. Co więcej, NASA spodziewa się, że roboty pozostaną aktywne co najmniej do 2009 r.

"Jesteśmy bardzo zadowoleni, że możemy dalej badać powierznichę Marsa. Te łaziki są zadziwiającymi maszynami, które przez cały czas dostarczają nam niezmiernie cennych informacji" - oświadczył Alan Stern, administrator dyrektoriatu misji naukowych NASA.

Powierzchnia Marsa "widziana" przes sondę Spirit (fot. NASA)

Powierzchnia Marsa "widziana" przes sondę Spirit (fot. NASA)

Spirit i Opportunity miały niedawno kolejną krótką przerwę w działalności, spowodowaną nieustannymi burzami piaskowymi - po ich zakończeniu akumulatory sond zostały naładowane i w ubiegłym miesiącu łaziki znów zaczęły działać. Opportunity bada aktualnie krater Wiktorii, zaś Spirit - obszary wulkaniczne zlokalizowane nieopodal miejsca lądowania sond.

"Trochę nas przestraszyły te burze piaskowe - po raz kolejny mieliśmy okazję sobie uświadomić, jakie niespodzianki mogą na nas czekać każdego dnia działania naszych maszyn" - mówi Diana Blaney, przedstawicielka zespołu naukowców kierujących sondami. Za sterowanie łazikami bezpośrednio odpowiedzialna jest 14-osobowa grupa specjalnie przeszkolonych kierowców - warto wspomnieć, że jednym z członków projektu Mars Exploration Rover Mission jest Polak - Maciej Hermanowicz (więcej informacji na ten temat znaleźć można w tekście "Polak pokieruje sondą na Marsie").

"Od początku misji minęły już blisko 4 lata - Spirit i Opportunity wykazują już pierwsze objawy "starzenia się", ale obie maszyny są w dobrym stanie i wciąż mogą dostarczyć nam fantastycznych materiałów naukowych" - czytamy w oświadczeniu wydanym przez NASA. Przedstawiciele agencji mówią, iż oba łaziki zmagały się już z kilkoma problemami technicznymi - jednak wszystkie awarie udało się usunąć. Zaraz po lądowaniu awarię pamięci zaliczył Spirit, zaś później ujawniały się błędy w oprogramowaniu obu maszyn (były one usuwane poprzez standardowe.... uaktualnienie oprogramowania). Spirit doznał też uszkodzenia mechanicznego - nie działa jego przednie koło (jedno z sześciu), co dość poważnie utrudnia sterowanie maszyną.

Misja sond polega m.in. na zgromadzeniu danych o budowie geologicznej Marsa oraz warunkach środowiskowych. Łaziki znalazły już na Czerwonej Planecie m.in. pozostałości po wodzie. Jak dotąd Spirit przejechał ponad 8 km i zrobił 102 tysiące zdjęć, zaś Opportunity pokonał ok. 13 km i zarejestrował 94 tys. fotografii.


Zobacz również