Marzenie poborców podatkowych

Gdyby w USA udało się zlikwidować różnicę między wysokością należnych podatków a wysokością podatków rzeczywiście wpłacanych fiskusowi, budżet zyskałby rocznie 300 mld USD.

Ta kwota pokryłaby z nawiązką roczny deficyt federalny. Marzą o tym ustawodawcy, którzy naciskają Internal Revenue Service (IRS) aby bardziej stanowczo redukował "dziurę podatkową". Jednak sceptycy uważają, że rozwiązanie tego problemu nie jest możliwe, dopóki nie zostanie uproszczony nadmiernie skomplikowany system fiskalny.

Jak podaje agencja The Associated Press, IRS przeprowadził w 2006 roku badanie, z którego wynika, że w 2001 roku Amerykanie zapłacili o 345 mld USD podatków za mało. Z tego 197 mld USD to zaniżone przychody indywidualne, a 88 mld USD korporacyjne albo osób samozatrudniających się. Reszta przypisywana jest osobom, które nie wypełniają prawidłowo deklaracji albo nie wpłacają odpowiedniej sumy.

Różnica między światem idealnym poborców podatkowych a rzeczywistością zmniejszyła się do 290 mld USD po windykacji opóźnionych płatności. Jednak rządowi udało się uzyskać jedynie 86% należnych podatków, które wyniosły w 2001 roku ponad 2 bln USD.

Na poprawę ściągalności podatków i rozprawienie się z nieuczciwymi podatnikami rząd USA gotów jest przeznaczyć w najbliższym projekcie budżetu nawet 410 mln USD. W ciągu 10 lat zainwestowane pieniądze mają przynieść 29 mld USD.


Zobacz również