Mass Effect 4 całkiem możliwy?

Mass Effect na językach i to nie ostatni raz, jeszcze do tytułu powrócimy. Najpierw jednak ciekawa i zarazem intrygująca informacja od samych twórców. Jak się okazuje kontynuacja jest całkiem możliwa, a trójeczka nie będzie ostatnią częścią.

Wszystko to za sprawą DLC, które jak twierdzi Casey Hudson pojawią się w finale Mass Effect - co oczywiście samo w sobie nie dziwi. Rzecz jednak w tym, że podobnie jak w przypadku drugiej części będą one wzbogacać samo uniwersum i idealnie komponować się z głównym wątkiem gry. W taki sposób, że gracz nie poczuje, że dostał dodatek. Jeśli pamiętacie DLC do Mass Effect 2 to dobrze wiecie, że nie są to tylko puste słowa, a więc możemy naprawdę się cieszyć.

Jak to się ma jednak do ewentualnego Mass Effect 4? Hudson w rozmowie z Game Informer oznajmił, że owszem na początku przewidywali jedynie trylogię, ale szybko okazało się, że gracze potrzebują kolejnych dawek emocji. Dlatego ekipa ma nadzieję, że rozszerzenia (wspomniane DLC) odniosą wielki sukces. Dzięki temu zbadają reakcję konsumentów na trzecią, ostatnią w założeniu odsłonę sagi. Co za tym idzie być może będzie miało to wpływ na dalsze losy samej marki.

Szczerze mówiąc osobiście mnie to nie dziwi. Mass Effect 3 sprzeda się wyśmienicie i nie trzeba być tutaj prorokiem. Ekipa pracująca nad projektem trzyma od początku wysoki poziom serii i bardzo dba o społeczność fanów. Czy zatem czwarta część jest tylko kwestią czasu? Jak dobrze wiemy poprzednie informacje sugerowały inne gry z uniwersum, ale już bez Sheparda. Byłoby to zatem kolejne potwierdzenie.


Zobacz również