MegaUpload w nowym wydaniu nadchodzi. Poznaj kilka szczegółów na jego temat

Założyciel zamkniętego na początku roku serwisu MegaUpload, Kim Dotcom, przedstawił kilka kluczowych informacji dotyczących jego nowego serwisu wymiany plików noszącego nazwę Mega. Został on tak pomyślany, aby Niemiec i jego współpracownicy nie mogli być oskarżeni o łamanie praw autorskich.

Nowy serwis Kima Dotcoma (jego prawdziwe imię i nazwiska to Kim Schmitz) o nazwie Mega, podobnie jak zamknięty na początku tego roku serwis MegaUpload, pozwalać ma na dzielenie się plikami. Różnił się jednakże będzie od niego systemem ich przechowywania.

Mega szyfruje wszystkie pliki zanim zostaną one załadowane na jego serwery (konkretnie mowa o dwóch serwerach znajdujących się w różnych krajach), natomiast każda osoba, która zechce je pobrać, otrzymuje od ich właściciela klucz deszyfrujący.

Oznacza to więc, że pracownicy serwisu w zasadzie nie będą wiedzieli, co internauci ładują na ich serwery. Dzięki temu cała odpowiedzialność związana z ochroną praw autorskich powinna spaść na osobę wgrywającą plik, która będzie miała całkowitą kontrolę nad tym, kto może mieć do niego dostęp. To ona bowiem posiada wspomniane klucze deszyfrujące, które nie są przechowywane na serwerach wykorzystywanych przez Mega.

Kiedy premiera?

Serwis Mega powinien zostać uruchomiony jeszcze w tym roku.

The Pirate Bay

Warto na koniec przypomnieć, że niedawno istotne zmiany zabezpieczające przed atakiem ze strony organów ścigania wprowadziła również do swojej struktury strona The Pirate Bay, która postawiła na chmurę.


Zobacz również