Menedżerowie już wkrótce polubią Linuksa

Zdaniem specjalistów z branży IT, Linux będzie coraz częściej pojawiał się w zastosowaniach krytycznych dla korporacji (ang. mission-critical). Do końca 2011 roku ma być stosowany już w 50 procentach wszystkich firmowych aplikacji.

Jednak, jak twierdzą redaktorzy brytyjskiego PC Pro powołujący się na raport Saugatuck Technology, większość dyrektorów nie zda sobie sprawy z potencjału tkwiącego w aplikacjach open source do końca 2007 roku. Przynajmniej jeśli chodzi o systemy mission-critical.

Jeśli wierzyć analitykom, do końca dekady wiele organizacji doceni open source'ową alternatywę dla Windows - do końca roku bieżącego doceni go 18 procent przedsiębiorstw, w latach 2007-2009 przyrost wyniesie 40 procent, a w okresie od 2009 do 2011 roku - 80 procent. Ponoć masa krytyczna w kwestii systemu spod znaku pingwina i aplikacji open source została już osiągnięta, dlatego w 2011 ma z nich korzystać co drugie przedsiębiorstwo.

Dzięki poparciu IBM-a, Unisysa, a nawet Microsoftu, Linux staje się coraz poważniejszym konkurentem Windows. Jednocześnie ciągle kuleje w nim obsługa niektórych urządzeń - na szczęście ta dziura może zostać w miarę szybko załatana.

Analitycy mówią, że Linux nie stanie się zamiennikiem dla Windows ani teraz, ani nawet do końca 2011 roku. Jednak w przyszłości, twierdzą, ma olbrzymią szansę, by zdominować rynek korporacyjny.


Zobacz również